Tarta jabłkowa


Ostatnio miałam ochotę na szarlotkę. Ale taką w stylu apple pie. Zamiast tego wyszła mi pyszna tarta jabłkowa z jabłkami w karmelu. Do kawy, w deszczowe dni? Idealna. A w słoneczne jeszcze lepsza:)


ok. 10 porcji

Składniki:

  • ciasto kruche (przepis na bardzo dobre kruche ciasto znajdziesz tu)
    • 1 szklanka mąki pszennej
    • 1 szklanka mąki krupczatki
    • 1/2 kostki masła
    • 3 żółtka
    • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
    • 1/4 szklanki drobnego cukru do wypieków
    • 3 łyżeczki cukru waniliowego lub 1/2 opakowania cukru wanilinowego
    • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
    • 1 łyżka octu (opcjonalnie)
  • ok. 10 papierówek lub mniej innych jabłek (w zależności od wielkości)
  • 100 g brązowego cukru
  • 40 g masła
  • olej do posmarowania formy

Wykonanie:

Dobry przepis na kruchy spód znajdziesz tu. Gdy ciasto jest zrobione i wychłodzone w lodówce, przygotować formę np. na tartę – posmarować ją tłuszczem. 1/4 ciasta odkroić i odłożyć. Pozostałym ciastem wylepić formę i je ponakłuwać widelcem. Piec 15 minut z obciążeniem (można je kupić lub zrobić samemu z cieciorki i ryżu) w 180ºC. W tym czasie jabłka przekroić na ćwiartki i wykroić gniazdo nasienne. Na patelnię wrzucić brązowy cukier, roztopić. Gdy zauważymy, że zaczyna się stapiać, dobrze zamieszać. Należy uważać, aby go nie spalić. Dodać masło. Zamieszać, delikatnie zmniejszyć ogień. Dodać jabłka. Posmażyć chwilę i obrócić na drugą stronę. Cała ta procedura powinna zająć ok. 10 minut. Papierówki szybko się rozlatują.

Ciasto wyciągnąć z piekarnika, ściągnąć obciążenie. Poukładać jabłka, a na wierzchu pokruszyć odłożone ciasto. Piec jeszcze 15-20 minut w 180ºC.

Po upieczeniu ciasto wyciągnąć i wystudzić. Podawać posypane cukrem pudrem lub bez dodatków.

Smacznego!

Reklamy

Tarta owocowa na bezglutenowym cieście kruchym


Bardzo lubię robić kruche tarty ze słodkim nadzieniem. Jeden przepis już umieściłam na blogu. Był to przepis z wykorzystaniem serka mascarpone ze śmietanką kremówką. Tarta ta jest pyszna, ale dosyć konkretna, wręcz sycąca. No i serek mascarpone ma charakterystyczny smak, który nie wszystkim odpowiada. Moja genialna Mama wymyśliła, że serek mascarpone można zastąpić twarożkiem sernikowo-kanapkowym. Jak wpiszecie tę frazę w wyszukiwanie, to znajdziecie o jaki serek mi chodzi. Podpowiem, że jest z Wielunia 🙂 Wracając do tarty z wykorzystaniem owego twarożku – jest pyszna! Delikatna, kremowa, puszysta. Idealna na gorące dni, które mam nadzieję zaraz wrócą. A do tego tartę tę zrobiłam na cieście kruchym bezglutenowym. O nim więcej znajdziecie klikając tu.


ok. 10-12 porcji

Składniki:

  • bezglutenowe ciasto kruche (przepis tu)
    • 1 szklanka mąki z tapioki
    • 1 szklanka mąki ryżowej
    • 1/4 szklanki cukru
    • 1/2 kostki masła
    • 3 żółtka
    • 3 łyżeczki cukru waniliowego
    • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • LUB pszenne ciasto kruche (przepis tu)
    • 1 szklanka mąki pszennej
    • 1 szklanka mąki krupczatki
    • 1/2 kostki masła
    • 3 żółtka
    • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
    • 1/4 szklanki drobnego cukru do wypieków
    • 3 łyżeczki cukru waniliowego lub 1/2 opakowania cukru wanilinowego
    • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
    • 1 łyżka śmietany (opcjonalnie)
  • 1 twarożek sernikowo-kanapkowy (200 g)
  • 1 śmietanka kremówka 30% (200 g)
  • 3 – 5 łyżek cukru pudru
  • sezonowe owoce

Wykonanie:

Dobry przepis na bezglutenowy kruchy spód znajdziesz tu, a na ten z wykorzystaniem mąki pszennej znajdziesz tu. Gdy ciasto jest zrobione i wychłodzone w lodówce, przygotować formę na tartę – posmarować ją tłuszczem. Wylepić ją ciastem i je ponakłuwać widelcem. Piec  20 minut bez obciążenia w 180ºC (bezglutenowe). Ciasto najlepiej zrobić dzień przed wykonaniem tarty.

Gdy kruchy spód jest gotowy i przestygnięty, kremówkę ubić na sztywno.Pod koniec ubijania dodać cukier puder w zależności od preferowanej słodkości. Ubić. UWAGA! aby nie przebić kremówki! Następnie dodać twarożek i delikatnie wymieszać szpatułką. Tak przygotowana masą przełożyć na kruchy spód i  wyrównać. Udekorować ulubionymi, sezonowymi owocami. Ja wykorzystałam białe porzeczki, borówki amerykańskie i czereśnie. Innym razem borówki amerykańskie, granat i jagody kamczackie.

Smacznego!

 

 

Bezglutenowe ciasto kruche


Dzisiaj krótki przepis na bezglutenowe kruche ciasto. Już mogliście poczytać o bezglutenowym chlebku bananowym. Teraz krótko o cieście kruchym. Warto wiedzieć, że jest szereg mąk bezglutenowych. M.in. amarantusowa, kukurydziana, z tapioki, orkiszowa, ryżowa, różne warianty mąk orzechowych – migdałowa, z orzechów laskowych itp. Część z tych mąk jest cięższych, używanych do sklejania (mąka kukurydziana lub z tapioki), część jest bazowych (np. mąka ryżowa). Trzeba pamiętać, że to gluten odpowiada za sklejanie ciasta, nadawanie mu puszystości. Na ten temat znalazłam bardzo ciekawy wpis na blogu dotyczącym diet eliminacyjnych (link znajdziecie tu). Ja nie muszę aż tak uważać i mogę stosować gluten, niemniej czasem warto poeksperymentować lub po prostu mieć na uwadze dobro swoich gości. Pamiętajmy jednak, że jeżeli nic nam nie dolega (alergie, celiakia itp.), całkowite wyeliminowanie glutenu z diety nie jest zdrowe.


porcja na 1 tartę lub mazurka

Składniki:

  • 1 szklanka mąki z tapioki
  • 1 szklanka mąki ryżowej
  • 1/4 szklanki cukru
  • 1/2 kostki masła
  • 3 żółtka
  • 3 łyżeczki cukru waniliowego
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Wykonanie:

Składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Mąkę kukurydzianą zmieszać z mąką z tapioki. Mąką ryżowa dodaje lekkości, z kolei z tapioki odpowiada za sklejenie ciasta. Bardzo często w mieszankach można spotkać połączenie maki z tapioki z kukurydzianą i ryżową w proporcjach 1:1:1. Dodać cukier, cukier waniliowy, ekstrakt waniliowy. Wymieszać. Dodać żółtka i masło. Ciasto zagnieść, energicznie i krótko. Bezglutenowe ciasto kruche im dłużej jest wyrabiane, tym bardziej jest miękkie, ciapowate. Zagniecione ciasto, zawinąć w folię spożywczą i włożyć do lodówki na co najmniej 30 minut. Przed pieczeniem przygotować formę np. na tartę – posmarować ją tłuszczem (nie wysypywać bułką tartą! :). Wylepić ją ciastem i je ponakłuwać widelcem. Należy uważać, ponieważ im dłużej wylepiamy ciasto, tym bardziej się ono klei do rąk. Przed włożeniem do pieca warto je jeszcze chwilę schłodzić w lodówce.  Piec 20 – 25 minut w 180ºC (lub do suchego patyczka).

Bezglutenowy chlebek bananowy


Moim ulubionym przepisem, w ostatnim czasie, jest chlebek bananowy (przepis znajdziecie tu). Jest to bardzo prosty przepis, a sam chlebek jest pyszny. Tym razem zrobiłam wersję bezglutenową. Mąkę pszenną zastąpiłam mąką kukurydzianą. Smak jest troszkę inny, ciasto słabiej wyrasta, jest mniej puszyste i bardziej ziarniste. Ale i tak jest pyszne. I tak bardzo polecam. A na koniec polecenia jeszcze kilka słów o mące kukurydzianej. Otrzymuje się ją po zmieleniu ziaren kukurydzy. Zawiera dużo karotenoidów, witaminy z grupy B i witaminę A. Jest też źródłem błonnika, magnezu, żelaza i cynku. Mąka kukurydziana, tak jak mąka z tapioki, należy do mąk dobrze sklejających, więc nie można z nimi przesadzać, bo ciasto się robi zakalcowate. W tym przepisie nie ma jej wiele 🙂


ok. 10 porcji

Składniki:

  • 3 przejrzałe banany
  • 75 g masła
  • 1 jajko
  • 1/2 szklanki cukru
  • 2 łyżeczki cukru waniliowego
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia (bezglutenowego)
  • 1 i 1/2 mąki kukurydzianej

Wykonanie:

Mąkę kukurydzianą z proszkiem do pieczenia (bezglutenowym, w zwykłym proszku jest dodatek mąki pszennej) przesiać do miski. Banany obrać ze skórki, wrzucić do drugiej miski i rozgnieść widelcem. Dodać cukier (można też wykorzystać cukier trzcinowy, warto dodać mniej cukru, zwłaszcza jak banany są bardzo dojrzałe. Chlebek jest dosyć słodki.), cukier waniliowy, ekstrakt waniliowy i wymieszać. Masło stopić, dodać do bananów. Jajko wbić do miseczki, roztrzepać widelcem i dodać do bananów. Łyżką dodawać mąkę jednocześnie mieszając, aby nie powstały grudki.

Keksówkę posmarować masłem lub jakimś innym tłuszczem. Piec w 170ºC przez 40 – 50 minut lub do suchego patyczka. Wyjąć i przestudzić. Podawać oprószone cukrem pudrem.

Smacznego!

Chlebek bananowy


Czy też się zastanawiacie czasem co zrobić z przejrzałymi bananami? Moim zdaniem odpowiedź jest bardzo prosta i tylko jedna – chlebek bananowy. Niewiele trzeba się przy nim napracować, zaletą jest to, że najlepsze do jego zrobienia są naprawdę przejrzałe banany i dodatkowo nie wymaga wielu składników.  Czytałam, że nie przechowuje się go dobrze, ale nie wiem jaki jest na następny dzień czy twardnieje czy robi się suchy. Do tej pory zjadany był błyskawicznie, czasem jeszcze ciepły. Świetnie się sprawdzi jako chlebek na śniadanie z dodatkiem nutelli lub dżemu domowej roboty.  To jest naprawdę bardzo prosty i pyszny przepis. Chyba każdy go polubi…


ok. 8 porcji

Składniki:

  • 3 lub 4 bardzo dojrzałe banany
  • 75 g masła (około pół kostki)
  • 1/2 szklanki drobnego cukru
  • 2 łyżeczki cukru waniliowego
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • szczypta soli
  • 1 i 1/2 szklanki mąki pszennej

Wykonanie:

Mąkę z sodą przesiać do miski i dodać szczyptę soli. Banany obrać ze skórki, wrzucić do drugiej miski i rozgnieść widelcem. Dodać cukier (można też wykorzystać cukier trzcinowy, warto dodać mniej cukru, zwłaszcza jak banany są bardzo dojrzałe. Chlebek jest dosyć słodki.), cukier waniliowy, ekstrakt waniliowy i wymieszać. Masło stopić, dodać do bananów. Jajko wbić do miseczki, roztrzepać widelcem i dodać do bananów. łyżką dodawać mąkę jednocześnie mieszając, aby nie powstały grudki.

Keksówkę posmarować masłem lub jakimś innym tłuszczem. Piec w 170ºC przez 40 – 50 minut lub do suchego patyczka. Wyjąć i przestudzić. Podawać oprószone cukrem pudrem.

IMG_8932

Smacznego!


Inspiracja: Moje wypieki

Piernik


Dzisiaj szybki i prosty przepis na piernik. Nie jest to przepis na piernik, który musi długo dojrzewać, jest skomplikowany w wykonaniu lub zabiera dużo czasu. Nie. To jest, tak zwany piernik „ostatniej szansy”:P Gdy coś nie wyjdzie, gdy nie ma się czasu lub gdy po prostu zapomniało się, że jednak jeszcze piernik trzeba zrobić. Jest on bardzo smaczny i aromatyczny.

Grudzień jest zawsze takim czasem, że choćby nie wiem co robić to mija nie wiadomo kiedy i jak. Tak też było tym razem. Dodatkowo pierwszy raz w swoim życiu w ogóle nie jestem przygotowana do świąt. Od tygodnia wydaje mi się, że jest… czwartek. Codziennie, niezmiennie jest czwartek. Nie miałam czasu i siły, żeby zająć się blogiem i stąd brak wpisów i tych obiecanych, i tych o których nie wiecie, że powinny być. Dlatego dzisiaj będzie pierwszy i podejrzewam, że jedyny przed świętami wpis w miarę świąteczny. Jutro już przygotowania będą szły pełną parą. Dlatego też, życzę już dziś, wszystkiego dobrego w te Święta. Rodzinnej, ciepłej i miłej atmosfery. Spokojnych, kulinarnych i nie tylko, przygotowań. Dużo zdrowia i radości. I, mam nadzieję, do zobaczenia po Świętach!


ok. 10 kawałków

Składniki:

  • 1 szklanka miodu
  • 1/2 szklanki mleka
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1 jajko
  • 1/2 kg mąki
  • 3 łyżeczki kakao
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżka przyprawy do piernika
  • bakalie

Wykonanie:

Mleko podgrzać, nie gotować. Dodać miód, cukier, rozmieszać, aby wszystko się rozpuściło. Dodać roztrzepane jajko. UWAGA! Nie można tego zagotować, a i płyn ten nie może być za gorący, bo jajko się zetnie. Mąkę przesiać do miski z kakaem i proszkiem do pieczenia. Dodać przyprawę do piernika, którą można zrobić samemu, a to jak ją zrobić znajdziecie tutaj. Wymieszać. Dodać lekko ciepłe mleko z dodatkami i wymieszać. UWAGA! ciasto będzie bardzo lepkie. Najlepiej przygotować sobie łopatkę, którą będzie można ściągać ciasto z rąk. Dodać bakalie i nie mieszać za długo. Ja dodałam owoce z nalewki.

Keksówkę posmarować tłuszczem i wysypać bułka tartą lub kaszą manną.Moje keksówki nie są za wielkie, więc zdecydowałam, że rozłożę ciasto do dwóch. To zależy od upodobań, ja jednak wolę jak piernik jest wyższy, więc uważam, że to rozłożenie na dwie blaszki było błędem. Ciasto wstawić do piekarnika nagrzanego do 180ºC i piec ok. 45 min do 1 godziny (do suchego patyczka). Na dwie keksówki 45 minut wystarczyło w zupełności. Po wyłączeniu piekarnika, piernik zostawić w nim jeszcze na 10-15 minut. Po wyjęciu i wystudzeniu piernik posypać cukrem pudrem.

IMG_9628

Smacznego!

Klasyczne ciasto marchewkowe


Aromatyczne, lekko korzenne, wilgotne i… marchewkowe. Do tej pory już publikowałam kilka postów dotyczących wypieków marchewkowych. Robiłam i ciasto marchewkowo-krówkowe, i marchewkowo-dyniowe. Dzisiaj postawiłam na klasykę. Zwykłe ciasto marchewkowe. A jakie dobre:)


12 porcji

Składniki:

  • 2 szklanki mąki
  • 1 łyżeczka soli
  • 3 łyżeczki cynamonu
  • 2 łyżeczki sody
  • 1/2 szklanki cukru brązowego
  • 1/2 szklanki ksylitolu
  • 4 jajka
  • 4 szklanki startej drobno marchewki (5 większych marchewek)
  • 3/4 szklanki oleju

Wykonanie:

Marchewkę obrać, umyć i zetrzeć na drobnej tarce. Mąkę z sodą, solą, cukrem, ksylitolem i cynamonem wymieszać w misce. Białka oddzielić od żółtek. Ubić. Pod koniec ubijania dodawać po jednym żółtku, aż zrobić się puszysta, jajeczna masa. Delikatnie wlewać olej mieszając lub ubijając na niskich obrotach.

Tak przygotowaną jajeczną masę przelewać powoli do mąki stale mieszając. UWAGA! Ciasto trzeba bardzo dokładnie rozmieszać, żeby nie powstały grudki z „surową” mąką. Do tak przygotowanej masy dodać startą marchewkę. Ponownie dokładnie wymieszać. Ciasto przełożyć do niewielkiej, kwadratowej blaszki posmarowanej olejem. Piec w temperaturze 180ºC przez 25 – 35 minut (do suchego patyczka). Gotowe ciasto wyciągnąć z piekarnika i ostudzić. Oprószyć cukrem pudrem, podzielić na kawałki i podawać.

Smacznego!