Polędwica wieprzowa z szałwią i rozmarynem


Czy lubicie polędwiczki? Ja bardzo. Jest to chyba jedno z moich ulubionych dań. Uważam, że z polędwicą jak z rybą. Im mniej dodatków, tym lepiej. Czasem smażę polędwicę w całości (jak w tym przypadku), czasem w formie małych kotlecików. Dzisiaj prosty przepis na całą polędwicę z szałwią i rozmarynem.


ok. 4 porcje

Składniki:

  • 1 polędwica wieprzowa kupiona w całości (ok. 500 g)
  • oliwa z oliwek
  • kilka listków szałwii i rozmarynu
  • sól winna
  • pieprz

Wykonanie:

Mięso dobrze umyć i oczyścić z tłuszczyku i innych zbędnych rzeczy. Posolić i popieprzyć. W naczyniu ułożyć listki szałwii i rozmarynu, na to położyć polędwicę, ułożyć kolejne listki ziół i polać oliwą z oliwek. Odstawić na ok. 2 godziny.

Po tym czasie polędwicę podsmażyć z każdej stronie na patelni, przełożyć do naczynia żaroodpornego i zapiekać (wraz z ziołami) w 180ºC przez 60 – 75 minut.

Podawać z purée ziemniaczanym lub dynią zapiekaną i sałatką z surowych buraków. Warto podać z bagietką.

IMG_9509

Smacznego!

Reklamy

Schab w musztardzie diżońskiej


Aura za oknem powoduje, że od razu ma się ochotę na coś mięsnego. Tym razem postawiłam na schab zapiekany w całości, marynowany w musztardzie diżońskiej z cebulą i jabłkami. Dodatkowo jestem świeżo po powrocie z Francji, tak więc tęsknię za smakami francuskimi. I choćby to była tylko marynata z musztardy z Dijon, to warto:) Do tego zaserwowałam zapiekaną brukselkę i cukinię i ziemniaki z wody. Było naprawdę pyszne.


6 kawałków

Składniki:

  • 0,5 kg schabu
  • 1 duża cebula
  • 1 i 1/2 jabłka
  • ok. 5 łyżeczek musztardy diżońskiej
  • 450 g brukselki
  • 1 większa cukinia
  • sól, pieprz
  • olej pistacjowo-rzepakowy

Wykonanie:

Schab umyć i oczyścić z tłuszczyku itp. Ja bardzo nie lubię jak coś takiego mi się trafi w trakcie posiłku, dlatego zawsze, każde mięso oczyszczam ze zbędnych skórek, tłuszczu, włókien itp. Jabłka umyć, przekroić na 4, wybrać gniazda nasienne. Cebulę obrać. Na spód miski wkroić połowę cebuli i 3/4 jabłka w postaci średniej grubości plasterków. Schab posolić, popieprzyć i posmarować z każdej strony musztardą diżońską. Na przygotowana cebule i jabłka położyć schab, na to pokroić drugą połowę cebuli i pozostałe jabłko. Miskę zawinąć folią spożywczą i marynować w lodówce przez 2 godziny.

Pod koniec marynowania mięsa przygotować warzywa. Cukinię umyć i pokroić w półksiężyce, ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Obok ułożyć brukselkę (ja akurat miałam mrożoną). Warzywa posolić, popieprzyć i polać olejem pistacjowo-rzepakowym (ostatnio udało mi się kupić olej, gdzie 60% to olej z pistacji, a pozostałe 40% to olej rzepakowy), oliwa z oliwek tez będzie dobra. Warzywa włożyć do piekarnika nagrzanego do 180ºC na 10 minut przed włożeniem mięsa. Do naczynia żaroodpornego przełożyć jabłka i cebulę z marynaty, a mięso obsmażyć na patelni z każdej strony. Następnie mięso przełożyć do naczynia żaroodpornego, delikatnie podlać wodą (ok. 2 łyżek) i zapiekać w piekarniku przez 30 – 40 minut (po 30 minutach mięso jest bardziej soczyste, nie każdemu takie odpowiada).

Gotowy schab pokroić w plasterki i podawać z ziemniakami z wody polanymi sosem własnym z jabłkami, cebulą oraz brukselką i cukinią.

Smacznego!

IMG_9204

Cannelloni z sosem serowo – mięsnym


Od powrotu z naszych wakacji we Francji lubimy sobie czasami zakupić różne sery i zjeść je na deser po obiedzie. Ale, że nie zawsze mamy ochotę na taki deser, to leżał mi w lodówce ser z niebieską pleśnią. Stwierdziłam zatem, że wymyślę coś ciekawego. I tak w mojej głowie się zrodził pomysł na cannelloni nadziewane mięsem mielonym w sosie serowym. Długo myślałam nad tym połączeniem. Jak je dobrać, żeby pasowało. A efekt? Powiem szczerze przeszedł moje oczekiwania. Jak to się mówi „niebo w gębie” 🙂


 

4 porcje

Składniki:

  • 1/2 kg mięsa mielonego
  • 2 szalotki
  • 3 gałązki natki pietruszki
  • kilkanaście kaparów
  • sos serowy
  • sos beszamelowy
  • 150 g żółtego sera
  • opakowanie makaronu cannelloni

Składniki na sos serowy:

  • ok. 4 łyżek masła (najlepiej klarowanego)
  • 1/4 szklanki mąki pszennej
  • półtorej szklanki mleka
  • świeżo starta gałka muszkatołowa
  • pół łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka pieprzu cayenne
  • 100 g sera roquefort (z niebieską pleśnią)

Wykonanie:

Szalotkę pokroić w kostkę. Pietruszkę posiekać. Na stopione masło (ok. 2-3 łyżki) wrzucić szalotkę i pietruszkę, zeszklić. Dodać mięso. Należy uważać, aby się nie przypaliło. Dodać kapary i podsmażać na wolnym ogniu.

W tym czasie zrobić podwójną porcję sosu beszamelowego. Przepis znajdziesz tu. Gdy sos zacznie gęstnieć połowę sosu odlać, zostanie on wykorzystany do polania kolejnych wartstw makaronu. Do pozostałego sosu dodać pokrojony w kostkę ser pleśniowy i mieszać do rozpuszczenia. Dodać łyżeczkę pieprzu cayenne. Całość dobrze wymieszać. Tak powstały sos serowy połączyć z mięsem. Całość dobrze wymieszać.

Ser żółty zetrzeć na tarce. Spód naczynia żaroodpornego posmarować odlanym sosem beszamelowym. Rurki cannelloni faszerować przygotowanym sosem serowo-mięsnym. Ułożyć jedną warstwę. Polać ją sosem beszamelowym i posypać startym żółtym serem. Ułożyć drugą warstwę makaronu cannelloni. Ją także oblać sosem beszamelowym i posypać żółtym serem.

Zapiekać w temperaturze 180ºC przez 15 – 20 minut.

img_1323

Smacznego!

img_1326

Lasagne


Chyba ulubione danie Michała. Przyrządzam je często (choć przypuszczam, że nie tak często jakby chciał :)). Jest łatwe, choć już nie takie szybkie, bo jednak trzeba przyrządzić dwa sosy, wszystko ułożyć w kolejności i jeszcze 20 minut zapiekać w piekarniku. Niemniej jednak jest pyszne. To jest moja wersja tego dania. Wiem, że we Włoszech każdy region ma swoją recepturę, która różni się diametralnie od pozostałych (np. w niektórych prowincjach jedną z warstw lasagne stanowią pokrojone w plasterki parówki (!)). W każdym razie życzę udanej zabawy i zachęcam do wprowadzania własnych modyfikacji. 🙂



4-6 porcji

Składniki na sos mięsno – pomidorowy:

  • 1 duża cebula lub 2 średnie
  • pół kilko wieprzowego mięsa mielonego
  • 2 puszki pokrojonych pomidorów
  • zioła (tymianek, oregano, bazylia – mogę być świeże lub suszone)
  • sól, pieprz do smaku
  • po łyżeczce papryki słodkiej i ostrej

Składniki na sos beszamelowy:

  • 4 łyżki masła
  • 1/4 szklanki mąki pszennej
  • 2 szklanki mleka
  • gałka muszkatołowa
  • sól, pieprz

Pozostałe składniki:

  • makaron do lasagne
  • 400 – 500 g sera żółtego

Wykonanie:

Cebulę pokroić w kostkę. Podsmażyć na oliwie z oliwek. Dodać mielone mięso wieprzowe. Podsmażać na średnim ogniu, tak aby się nie przypaliło. Uwaga! Jeżeli mięso mielone wcześniej było mrożone, puści wodę, należy ją odparować przed kolejnymi krokami.

img_8782

Dodać pomidory w puszce, całość dobrze wymieszać. Dosolić, dopieprzyć, dodać zioła i papryki. Wymieszać i gotować na małym ogniu.

img_8787

W tym czasie wykonać sos beszamelowy. Przepis znajdziesz tu. Ser żółty pokroić w plastry, zetrzeć na tarce lub po prostu zakupić pokrojony w plastry. Wedle własnego uznania:)

img_8795

Gdy sosy są gotowe można przystąpić do układania poszczególnych warstw lasagne. Przygotować naczynie żaroodporne, makaron (nie trzeba go gotować), ser i sosy. Spód naczynia posmarować sosem beszamelowym, na niego ułożyć makaron. Do mojego naczynia wchodzą 3 listki makaronu – 2 pionowo i 1 poziomo. I mieszczą się w nim 2 warstwy sosu mięsno-pomidorowego. Na makaron położyć warstwę sosu mięsno-pomidorowego. Przykryć ją warstwą sera. Na ser układamy kolejną warstwę makaronu, polewamy ją sosem beszamelowym i kładziemy sos pomidorowy. Kolejną warstwą jest ser, następnie makaron, sos beszamelowy i na końcu całość przykrywamy ostatnią warstwą sera żółtego.

Podsumowując (idąc od spodu naczynia):

  • sos beszamelowy
  • makaron
  • sos mięsno-pomidorowy
  • ser żółty
  • makaron
  • sos beszamelowy
  • sos mięsno-pomidorowy
  • ser żółty
  • makaron
  • sos beszamelowy
  • ser żółty

I jeszcze wersja obrazkowa:)

img_8797img_8799img_8805

Tak przygotowaną lasagne zapiekać w 180⁰C przez 20 minut. Szczerze powiem, że jeszcze nigdy nie udało mi się wyjąć gorącej lasagne w postaci równej, nierozlatującej się kosteczki. Owszem udaje się to, gdy jest zimna i chcemy ją odgrzać na drugi dzień. Dlatego warto o tym pamiętać, zanim wydamy okrzyk znad parującej lasagne „motyla noga, nie wyszło!”.

Smacznego!

img_8806img_8812

Carbonara


Jeżeli chodzi o jajka to jestem wybredna. Jajko musi być odpowiednio ścięte, wyselekcjonowane, wychuchane i wydmuchane… Inaczej nie zjem, brzydzę się. Wiem, że może to dziwne, ale trudno tak mam. 😛 Dlatego długo szukałam odpowiedniego dla mnie przepisu na carbonarę, bo zawsze chciałam spróbować. Udało się. Skorzystałam, nie pierwszy raz zresztą, z przepisu z książki „Kuchnia filmowa” autorstwa Pauliny Wnuk. Są w niej ciekawe przepisy, z dodatkowym interesującym wpisem odnośnie filmu, w którym dane danie występowało. Można zainspirować się nie tylko kulinarnie:)


2 -3 porcje

Składniki:

  • 100 g wędzonego boczku (ja dodałam ok. 70 g boczku i 60 g szynki)
  • 1 ząbek czosnku
  • 2 jajka
  • 200 ml śmietanki kremówki (ja dodałam 18%)
  • sól, pieprz
  • starty żółty ser (ok. 50 g)
  • makaron spaghetti

 

Wstawić wodę na makaron. Gdy się zagotuje, osolić i ugotować makaron wg przepisu na opakowaniu. Boczek pokroić w kostkę. Czosnek zgnieść na patelnię i podsmażyć na oliwie z oliwek. Dodać boczek, całość podsmażyć

img_8753

Jajka wbić do miski, roztrzepać. Dodać śmietanę, posolić i popieprzyć. Dobrze rozmieszać. Na koniec dodać ser żółty.

img_8756

Masę jajeczną dodać do podsmażonego boczku. Całość podsmażać chwilę. Tak jak pisałam wyżej, dla mnie jajka muszą być odpowiednio ścięte, w związku z czym moja carbonara przypomina… jajecznicę:P Na szczęście w smaku jest całkiem inna.

img_8757

Sos wymieszać z makaronem i podawać przybrane bazylią lub dodatkowo posypane żółtym serem.

Smacznego!

img_8762