Burgery


Walentynki. Ludzie świętują lub hejtują to święto. Ja uważam, że to jest dobry dzień żeby choć trochę bardziej postarać się i zrobić ciekawy obiad lub kolację. To może być bardzo proste danie, wystarczy żeby to było nasze ulubione lub ulubione tej drugiej osoby, dla której się staramy  Ja dzisiaj zrobiłam burgery. Z wołowiny, z własnym sosem, z ulubionymi dodatkami. Tylko bułka kupna  Wyszły pyszne! Soczyste, kruche, chrupiące. Mniam! 


4 burgery

Składniki:

  • 400 g mięsa wołowego
  • sol, pieprz
  • 4 bułki pszenne z sezamem
  • 1 pomidor
  • 1/2 czerwonej cebuli
  • keczup
  • sałata (np. rzymska)
  • ser żółty w plastrach

Składniki na sos:

  • 3 łyżki śmietany 18%
  • 3 łyżeczki majonezu
  • 1 i 1/2 łyżeczki musztardy
  • 1/2 szalotki
  • 1 ogórek konserwowy
  • sól, pieprz

Wykonanie:

Zacznijmy od początku. Przygotowując nowe danie zazwyczaj czytam o nim sporo, szukam „swojego” przepisu. Gdy już znajdę przeważanie przerobię go po swojemu lub po prostu czytając wszystkie opinie wyrabiam sobie własną i stosuję ją w swojej kuchni.

MIĘSO

Czytając o mięsie do burgerów (naprawdę sporo można o tym poczytać) stwierdziłam, że wiem na pewno, że musi być wołowe (nie jem wieprzowiny z powodów zdrowotnych). Jak wiecie wołowina nie jest łatwym mięsem do obróbki. Wyczytałam, że najlepiej do burgerów sprawdza się mięso o odpowiedniej procentowości tłuszczu, najlepiej żeby był to świeżo zmielony antrykot lub szponder wołowy. Ja niestety nie miałam takiego wyboru i kupiłam po prostu to co było – czyli mięso wołowe 17% tłuszczu. Wertując kolejne przepisy zauważyłam, że są różne wytyczne. Żeby mięso wołowe wymieszać dobrze z solą/nie mieszać mięsa z solą. Dodać mieszanki przypraw (gałka muszkatołowa, kumin rzymski, papryka wędzona, itp.)/ nie dodawać żadnych przypraw. Dodać jajko/ dodać bułkę tartą/ dodać czerstwą bułkę namoczoną w wodzie/ nie dodawać nic. Czytając to wszystko stwierdziłam – dość. Najlepiej przy wołowinie zastosować minimum minimalne (:P). Czyli żadnych przypraw, żadnych dodatków, żadnej soli. Zobaczymy co wyjdzie. Zastosowałam prostą metodę przygotowywania steków wołowych (o których możecie poczytać tutaj).

SER

Tak. O serze będzie kolejny akapit. Jedni go dają, drudzy nie. Ja lubię ser na mięsie w burgerze, więc się zdecydowałam na wybór sera. Polecany jest cheddar. Ja zdecydowałam się na najprostszą goudę. Dla mnie to był dobry wybór.

SOS

Jedni do burgerów dodają po prostu keczup i majonez. Inni szukają ulubionego przepisu na sos z Big Maca. Jeszcze inni dodają sos Worcester, który podobno w smaku jest bardzo podobny do słynnego, wspominanego wcześniej sosu, tylko zawiera mniej konserwantów. Ja stwierdziłam, że zrobię swoją wersję.  I wyszło naprawdę super.

Przejdźmy więc do przepisu.

Mięso wołowe mielone schłodzić w lodówce. Następnie zimne mięso wymieszać, ale nie wyrabiać długo, żeby się nie ociepliło. Uformować krążki o średnicy co najmniej 10 cm (a i tak wyjdą dosyć małe). Tak uformowane mięso wsadzić do lodówki na 30 minut.

W tym czasie przygotować sos i pozostałe składniki. Sałatę umyć, osuszyć. Pomidora obrać ze skórki i pokroić w plastry. Cebulę czerwoną pokroić w półksiężyce. Bułki przekroić i odłożyć. Do miski dać śmietanę, dodać majonez i musztardę. Szalotkę pokroić w drobną kostkę i dodać do śmietany. Niewielkiego ogórka konserwowego także pokroić w drobną kostkę i dodać do sosu. Dosolić i dopieprzyć do smaku. Dokładnie wymieszać. Gotowy sos wsadzić do lodówki na ok. 30 minut.

Tuż przed smażeniem mięso wyciągnąć z lodówki posolić i popieprzyć z jednej strony. Na patelnię położyć posoloną stroną mięsa, posolić i popieprzyć drugą stronę już bezpośrednio na patelni. Smażyć je na patelni żeliwnej lub ceramicznej (nie na teflonie!) na sucho (radzę otworzyć okna, bo zrobi się „zadyma”) po ok. 4-5 minut z jednej strony. Po tym czasie mięso przewrócić na drugą stronę i położyć na nim ser.

W tym czasie opiec bułki w opiekaczu lub w piekarniku na termoobiegu. Gdy wszystko jest gotowe, to zostaje nam tylko złożenie burgerów. Dolną część bułki posmarować przygotowanym wcześniej sosem, dodać sałatę, pomidora, cebulę na to położyć mięso z serem, dodać kleks keczupu i jeszcze sos. Całość przykryć opieczoną górą bułki. I gotowe, trzeba jeść!

IMG_0727IMG_0723IMG_0725IMG_0722

Smacznego!

Reklamy

Gulasz wołowy


Jakiś czas temu okazało się, że nie mogę jeść wieprzowiny. Nie wchodźmy w szczegóły dlaczego. Po prostu nie mogę. Tak więc zaczęłam eksperymentować z wołowiną. Ostatnio częściej u nas goszczą steki wołowe (na które przepis znajdziesz tutaj), dania z owocami morza (klik, klik) oraz z drobiem (o tym będzie w następnym poście). Mój dzisiejszy przepis, to pierwsza wersja gulaszu wołowego. Na pewno będę częściej sięgać po takie danie, więc pewnie będą powstały różne jego wersje. 🙂 Dziś klasycznie, na spokojnie. Udziec wołowy długo gotowany podany z komosą ryżową. I to była jedyna innowacja. Komosa ryżowa, zwana też quinoa, jest to roślina jednoroczna pochodząca z Ameryki Południowej. Nawet po ugotowaniu zawiera dużo witamin z grupy B, wapnia, magnezu, cynku, potasu oraz błonnika. Dodatkowo komosa nie zawiera glutenu, więc mogę ja spokojnie jeść osoby z celiakią lub nietolerancją glutenu. Ma także niski indeks glikemiczny i dużo przeciwutleniaczy.


4 porcje

Składniki:

  • 1 kg udźca wołowego
  • 2 łyżki oliwy
  • 2 łyżki masła +2 łyżeczki
  • ok. 1/2 szklanki mąki
  • 2 szalotki
  • 1/2 szklanki wody
  • 3 ziarenka ziela angielskiego
  • 2 liście laurowe
  • 5 ziarenek pieprzu
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • 1 łyżeczka majeranku
  • sól, pieprz do smaku
  • 2 woreczki komosy ryżowej

Wykonanie:

Mięso umyć, oczyścić, pokroić w kostkę. Obtoczyć w mące. Do garnka wlać oliwę z oliwek i dodać masło. Tłuszcz rozgrzać, wrzucić mięso i obsmażyć. Szalotkę obrać, pokroić w talarki. Na patelni stopić pozostałe 2 łyżeczki masła i zeszklić cebulkę. Do obsmażonego mięsa dodać wodę, ziele angielskie, pieprz, liść laurowy i cebulkę. Wymieszać. Gotować 2 godziny na wolnym ogniu.

Po tym czasie dodać majeranku, soli, gałki muszkatołowej i pieprzu do smaku. Gotować jeszcze 30 minut. W tym czasie wstawić wodę na komosę ryżową. Po zagotowaniu wodę osolić, włożyć woreczki z komosą i gotować według przepisu na opakowaniu.

Po ugotowaniu komosę wyłożyć na talerz, oblać ją gulaszem. Danie podawać gorące z ulubioną surówką.

IMG_0094

Smacznego!

Steki wołowe


Od czasu do czasu robię coś z wołowiną. Tym razem stwierdziłam, że walentynki to świetna okazja do zrobienia steków wołowych. Trochę o tym poczytałam, jaki typ mięsa wołowego jest najlepszy do smażenia, ile smażyć itp. Poszłam do sklepu, kupiłam i usmażyłam. Pomna swoich pierwszych przygód ze smażeniem steków trochę zmodyfikowałam długość smażenia i sposób przyrządzania, i poszło. Wołowina jest trudnym tematem. Trzeba naprawdę wiedzieć jak smażyć, żeby usmażyć tak, aby nam odpowiadało, a dodatkowo nie wyszła z tego „podeszwa”. Oczywiście jest wiele trików, przemyśleń, rad jak smażyć. A tak naprawdę to każdy musi sam sprawdzić jak to robić, aby było dobrze i smacznie dla siebie samego.

Moja pierwsza przygoda ze smażeniem steków polegała na tym, że naczytałam się jakie mięso wybrać, jak smażyć, itp. Więc kupiłam starannie niewyselekcjonowane mięso, smażyłam tyle „ile było trzeba” – 1 minutę na 1 centymetr mięsa, i co? I okazało się, że wtedy wychodzi stek medium rare – szczerze powiem to nie dla mnie. Trzeba było dosmażać. A że mięso już było przekrojone, to uleciała jego soczystość. I tak metodą prób i błędów doszłam do tego jak smażyć, żeby nam smakowało. Powodzenia i nie zrażajcie się!:)


1 stek – 1 porcja

Składniki:

  • 2 steki wołowe (najlepsze są z polędwicy, rostbefu, antrykotu, udźca wołowego)
  • sól, pieprz

Składniki na sałatkę:

  • mix sałat
  • 3 łyżki cebulki perłowej
  • 1 szalotka
  • 1/2 ogórka zielonego
  • garść pomidorów rzymskich
  • oliwa z oliwek
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • kilka listków świeżej bazylii
  • 1/2 łyżeczki cukru
  • sól, pieprz

Wykonanie:

Mięso opłukać, powycierać ręcznikiem papierowym. Dobra wołowina to mięso marmurkowe, czyli poprzecinane żyłkami tłuszczu, które ma jasno-wiśniowy kolor, nie ciemnieje, nie ma plam, jest zwarte w dotyku. Jest wiele teorii na temat tego czy solić i pieprzyć steki przed smażeniem. Moim zdaniem NIE NALEŻY tego robić. Osobiście czuję różnicę w smaku mięsa, które było posolone przed smażeniem, a które było posolone po smażeniu. Uważam, że jest to decyzja indywidualna i zależna tylko od kucharza bądź osoby, dla której danie jest przyrządzane:) Ważna informacja – do wołowiny nie potrzeba więcej przypraw. Szkoda zaburzać jej smak:)

Podchodząc do smażenia, wiele osób uważa, że przygotowane steki należy posmarować wysokiej jakości oliwą z oliwek, nie lać jej bezpośrednio na patelnię. Do smażenia najlepiej wykorzystać rafinowaną oliwę z oliwek, klarowane masło, olej rzepakowy. Lub smażyć na sucho. Należy pamiętać, że steki smażymy na rozgrzanej patelni. Do smażenia wołowiny nie nadaje się patelnia teflonowa. Najlepiej smażyć je na patelni żeliwnej, ceramicznej (tak jak u mnie) lub ze stali nierdzewnej.

Ważne jest, aby steki obracać szczypcami. Nie powinno się ich nakłuwać, bo cały ich sok wypłynie i nie będą soczyste. Istnieje zasada, że steki należy smażyć w zależności od ich grubości. Czyli 1 minuta smażenia na jednej stronie przypada na 1 centymetr mięsa. Efektem końcowym takich wyliczeń będzie stek medium rare / medium (patrz stopnie wysmażenia poniżej). Szczerze powiem, że nie przepadam za takim stopniem wysmażenia.

Źródło: jajkoiboczek.pl

Ja moje steki grubości ok. 2 cm smażyłam po 3 minuty z każdej strony + ok. 1 minuty na dosmażenie. I wyszedł stek well done. Dla nas najlepszy:)

W ostatniej minucie smażenia stek delikatnie popieprzyłam i posoliłam. Steki podawałam ze ścieżką soli z czerwonego wina zakupionej we Francji. Odkrajane kawałki mięsa, maczane w tej soli dodawały mu pysznego smaku i aromatu.

Dodatkowo steki serwowałam z sałatką.

Wykonanie:

Sałatę przełożyć do miski, dodać cebulkę perłową, szalotkę pokrojoną w kostkę. Ogórka pokroić w kostkę, dodać. Pomidorki umyć, pokroić w kostkę i dodać. Przygotować sos – do 1/4 szklanki oliwy z oliwek dodać sok z cytryny, sól, pieprz, cukier, i porwane listki świeżej bazylii. Wymieszać. Sałatę polać sosem i dokładnie wymieszać.

img_1553

img_1558

Smacznego!


Ostatnio dobre mięso na steki udało mi się kupić w sieci Auchan. Z tego co wiem przyzwoite mięso można znaleźć w Lidlu, bądź w Tesco. Ale uważajcie, nie zawsze jest świeże.