Pasta z suszonych pomidorów


Czy też macie czasem tak, że planujecie coś zrobić, a nagle wychodzi z tego coś zupełnie innego, bo zabrakło składników i trzeba „szyć”? Ja tak mam bardzo często. Właśnie w ten sposób powstała ta pyszna pasta z suszonych pomidorów. Idealna na śniadanie, pyszna na kolację. Zwłaszcza jak zrobicie do tego hummus i świeżą bagietkę🙂 A przepis bardzo prosty, jak zawsze:) Polecam!


1 miseczka

Składniki:

  • 20 suszonych pomidorów
  • 100 g prażonego, solonego słonecznika
  • 4 łyżeczki krojonych migdałów lub 1 łyżka całych, blanszowanych migdałów
  • 2 łyżeczki pasty tahini
  • 2 łyżki oliwy ze słoika z suszonymi pomidorami
  • 2 ząbki czosnku
  • pieprz
  • świeży tymianek lub bazylia

Wykonanie:

IMG_9566

Do malaksera lub blendera wrzucić suszone pomidory. Dodać słonecznik, migdały, pastę tahini, oliwę ze słoika z suszonymi pomidorami i dwa ząbki czosnku. Zblendować.

Pastę posolić do smaku, dodać pieprzu i świeżego tymianku lub bazylii. Ponownie zblendować. Przełożyć do miseczki, posypać migdałami i podawać.

IMG_9568

Smacznego!

Reklamy

Lody arbuzowe z czereśniami


Dzisiaj kolejny sorbet. Tym razem ten najprostszy z najprostszych. Zblendowany arbuz z zatopionymi czereśniami. Czego chcieć więcej w upalne dni?


8 sztuk

Składniki:

  • 3 kawałki arbuza (w zależności od wielkości, będzie to ok. 1/3 ćwiartki arbuza (1/12))
  • ok. 15 czereśni

Wykonanie:

Arbuza umyć, pokroić. Obrać ze skórki, wydłubać pestki i wrzucić do malaksera. Gdy arbuz jest dojrzały jest bardzo słodki, nie trzeba go dodatkowo słodzić. Zblendować. Czereśnie umyć, osuszyć, przekroić na pół, wyciągnąć pestkę. Tak przygotowane owoce wrzucić po 3 połówki do przygotowanych kubeczków na lody. Sok z arbuza przelać do dzbanka i napełniać pojemniki na lody. Kilka razy stuknąć kubeczkami, aby powietrze pomiędzy sokiem z arbuza a czereśniami wyszło w postaci bąbli. W razie potrzeby dolać jeszcze soku. Włożyć patyczki i wsadzić do zamrażarki na kilka godzin (ok. 6-8 godzin).

Podawać gdy będą gotowe:)

Smacznego!

Pesto bazyliowe


Ostatnio pierwszy raz zrobiłam swoje własne pesto bazyliowe. Przepis jest banalny, wykonanie jeszcze prostsze, a smak… Pycha… Akurat to pesto wykorzystałam do spaghetti cukiniowego z indykiem, o czym wkrótce przeczytacie tutaj, na blogu. Myślę jednak, że przepis ten jest na tyle łatwy, prosty i przyjemny, że będę częściej po niego sięgać. A Wy?


ok. 250 g pesto

Składniki:

  • liście bazylii z 1 doniczki kupionej w markecie (ok. 2-3 szklanek)
  • 75 g orzeszków pinii
  • 2 ząbki czosnku
  • sok z 1/2 cytryny
  • 1/2 szklanki oliwy z oliwek
  • 220 g parmezanu
  • sól, pieprz

Wykonanie:

Niestety nie mam swojej bazylii, dlatego kupiłam doniczkę z tym ziołem w sklepie. Liście oderwać od łodyżek, opłukać i osuszyć. Przełożyć do malaksera, dodać orzeszki pinii, 2 obrane ząbki czosnku, parmezan (przyznam się szczerze, że nie mogłam kupić parmezanu w pobliskim sklepie, bo go nie było i dodałam innego sera. Też pasuje), Wycisnąć sok z połowy cytryny i dodać do pozostałych składników. Wszystko posolić i popieprzyć wedle uznania. Całość polać oliwą.

Zmiksować. Gotowe pesto przełożyć do miseczki i gotowe.

IMG_7463

Smacznego!

Ciasto kruche


Zrobienie dobrego, kruchego ciasta wcale nie jest takie łatwe. Bardzo często wychodzi tak twarde, że człowiek się zastanawia czy już stracił zęby, czy może jeszcze tym razem zostaną na swoim miejscu. Zresztą ostatnio zdarzyła mi się taka sytuacja, że dostałam mazurka, na kruchym spodzie, którym można by było zabić… Ale co to za miejsce, na razie pozostanie tajemnicą:P Dajmy szansę… Gdy pierwszy raz poprosiłam, moją cudowną Mamę o przepis na to ciasto, powiedziała mi – „weźmiesz 2/3 szklanki mąki, ze 3 żółtka i trochę cukru”. Także wiecie… Aby stworzyć dobre proporcje potrzebowałam kilku ciast do zrobienia i dalszych podpowiedzi mojej Mamy. I tak wyszedł ten przepis poniżej i uważam że jest jednym z lepszych 🙂 Umiejętność wykonania dobrego ciasta kruchego przyda się nam do słodkich tart i mazurków, jak i do tart wytrawnych i quiche.


Porcja na jedną tartę lub mazurka

Składniki na wersję „na słodko”:

  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1 szklanka mąki krupczatki
  • 1/2 kostki masła
  • 3 żółtka
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia (opcjonalnie)
  • 1/4 szklanki drobnego cukru do wypieków
  • 3 łyżeczki cukru waniliowego lub 1/2 opakowania cukru wanilinowego
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 1 łyżka śmietany (opcjonalnie)

Wykonanie:

Składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Mąkę krupczatkę zmieszać z mąką pszenną (porada mojej Mamy:). Dodać drobny cukier, cukier waniliowy, proszek do pieczenia, ekstrakt waniliowy. Wymieszać. Dodać żółtka i masło. Ciasto zagnieść, energicznie i krótko. Ciasto kruche im dłużej jest wyrabiane, tym jest twardsze. Jeżeli składniki nie chcą się nam „skleić”, warto dodać 1 łyżkę śmietany 18% lub 12%, jogurt grecki też się sprawdzi (także porada mojej Mamy). Zagniecione ciasto, zawinąć w folię spożywczą i włożyć do lodówki na co najmniej 30 minut. Ciasto kruche można spokojnie mrozić i w ten sposób przechowywać ok. 2 miesiące. Czasami jak zrobię za dużo ciasta, to „resztki” mrożę. Gdy mi się nazbiera „resztek”, odmrażam je i mam gotowy spód na tartę. 😉

Przed pieczeniem przygotować formę np. na tartę – posmarować ją tłuszczem. Wylepić ją ciastem i je ponakłuwać widelcem. Piec 15 minut z obciążeniem (można je kupić lub zrobić samemu z cieciorki i ryżu), a następnie ok. 20 min bez obciążenia (do suchego patyczka) w 180ºC.

Składniki na wersję „na słono”:

  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1 szklanka mąki krupczatki
  • 1/2 kostki masła
  • 3 żółtka
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżka śmietany (opcjonalnie)

Wykonanie:

Składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Mąkę pszenną przesiać z proszkiem do pieczenia, dodać mąkę krupczatkę. Dodać sól, wymieszać. Dodać pozostałe składniki i zagnieść ciasto. Tak jak w przypadku słodkiej wersji, ciasto należy wyrobić szybko i w razie potrzeby dodać śmietany lub jogurtu.

Przed pieczeniem przygotować formę np. na tartę – posmarować ją tłuszczem. Wylepić ją ciastem i je ponakłuwać widelcem. Piec 10 minut z obciążeniem (można je kupić lub zrobić samemu z cieciorki i ryżu), a następnie 20 – 30 minut z nadzieniem w 180ºC.

IMG_1890 (1)

Marchewka na maśle


Na nowalijki jeszcze nie czas, więc teraz często korzystam z mrożonych warzyw. Małe marchewki (baby carrots), są dosyć popularne i ogólnie dostępne. Zrobiłam je na maśle, z dodatkiem soli i odrobiny zasmażki. Jest to bardzo smaczny dodatek do obiadu. A ja wykorzystałam je jako dodatek do łososia pieczonego w folii, o czym wpis także będzie. 🙂


2 porcje

Składniki:

  • 1 opakowanie mrożonej małej marchewki
  • 1/4 kostki masła
  • 1 łyżeczka cukru
  • sól, pieprz
  • 1/2 łyżki mąki

Wykonanie:

Marchewkę wrzucić do garnka i zalać wodą, tylko tyle żeby przykryła warzywa. Marchewka nie musi być rozmrożona, będzie się tylko trochę dłużej gotowała. Gdy zacznie się gotować, zmniejszyć ogień, dodać masło i gotować dopóki całe masło się nie stopi i nie zrobi się maślany sos. Dodać cukier, sól i pieprz.  Na 5 minut przed końcem gotowania z powstałego sosu odlać ok. 5 łyżek do szklanki. Dodać do niego mąkę i dobrze rozmieszać. Wlać do marchewki, wymieszać. Gotować aż marchewka będzie miękka.

Smacznego!

Pasta jajeczna


Pasta ta jest jedną z moich ulubionych. Jest smaczna, pożywna, zmienia monotonię śniadań i nie tylko. Jest wprost idealna, zwłaszcza gdy ma się ochotę na coś innego niż szynka i ser. Bo na świeże warzywa jeszcze trochę za wcześnie, choć bardzo już bym chciała wiosnę i nowalijki… Ach aż się rozmarzyłam:) Tymczasem zapraszam do wypróbowania tego przepisu. 


Porcja – miseczka 🙂

Składniki:

  • 4 jajka
  • 2 większe ogórki konserwowe
  • 1 średnia szalotka
  • 2 łyżeczki majonezu
  • 2 łyżeczki jogurtu typu greckiego
  • sól, pieprz do smaku

Wykonanie:

img_1598

Jajka ugotować na twardo. Ostudzić. Obrać, zetrzeć na tarce na grubych oczkach. 2 większe ogórki konserwowe zetrzeć na tarce, także na większych oczkach. Szalotkę obrać, zetrzeć na tarce. Wszystko delikatnie wymieszać. Dodać majonez, jogurt grecki. Wymieszać. Dosolić i dopieprzyć do smaku. I gotowe!

img_1594

Smacznego!

Sos jogurtowy do brokułów i nie tylko


Sos jogurtowy, o którym jest dzisiejszy wpis, jest jednym z najczęściej wykonywanych przeze mnie sosów. Idealnie pasuje do brokułów, ale wykorzystywałam go także, w wersji czosnkowej do kieszonek z ciasta francuskiego i sałatki warstwowej z brokułami. Stosuję go także do polania zwykłych brokułów. Zawsze jest pyszne:) Oczywiście przepis od mojej Mamy:)

Składniki:

  • mały jogurt grecki
  • 2 łyżki octu balsamicznego lub winnego
  • 1 łyżeczka suszonej bazylii
  • 1/2 łyżeczki cukru
  • sól, pieprz
  • opcjonalnie 1 ząbek czosnku

Wykonanie:

Jogurt przełożyć do miseczki, rozmieszać. Dodać ocet, roztartą w palcach bazylię. Dodać cukier, dosolić i dopieprzyć do smaku. Rada mojej Mamy jest taka, aby sos lekko przesolić zwłaszcza, gdy serwujemy go jako sos do sałatki czy brokułów.  Opcjonalnie można dodać czosnku, wtedy sos będzie ostrzejszy. Wszystko wymieszać. I gotowe!

IMG_8479

Smacznego!

PS zdjęcia się wkrótce pojawią:)