Racuchy z jabłkami


Moja Mama jest mistrzynią robienia pysznych bułeczek, chlebów, placków, racuchów i innych domowych słodkości, dobroci. Takich śniadaniowych i nie tylko. I gdy mówiłam „chce mi się coś dobrego”, moja mama wymyślała coś ciekawego. Pamiętam, że gdy byłam w 6 klasie i pisałam egzamin kończący podstawówkę, moja Mama wzięła sobie urlop i czekała na mnie w domu z krówkami domowej roboty. Żebym zjadła coś słodkiego po powrocie z wyczerpującego wysiłku intelektualnego:)  Czasem tęsknię do takich chwil. Zwłaszcza że jesteśmy dosyć daleko od siebie. Dlatego teraz, w wolnej chwili, ja wymyślam coś dobrego. I tak oto zrobiłam drożdżowe racuchy z jabłkami, jako drugie śniadanie. Były pyszne, puchate i sycące. Posypane cukrem pudrem, były idealne do kawy… Aż mi ślinka pociekła na wspomnienie 🙂


ok. 30 sztuk

Składniki:

  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 30 g drożdży
  • 1,5 łyżki cukru
  • szczypta soli
  • 1,5 szklanki mleka
  • 2 jabłka
  • truskawki i cukier puder do dekoracji

Wykonanie:

Mleko lekko podgrzać. Mąkę wsypać do miski, dodać sól. Zrobić rozczyn – w mące zrobić wgłębienie. Dodać pokruszone drożdże i posypać je cukrem. Dodać pół szklanki mleka. Delikatnie wymieszać, przykryć ściereczką i zostawić do wyrośnięcia na 15 min. Po tym czasie dodać resztę mleka i wymieszać ciasto. Będzie ono dosyć rzadkie. Przykryć ściereczką i zostawić do wyrośnięcia na ok. 40 minut. W tym czasie jabłka umyć, obrać ze skórki i pokroić w kostkę.

Gdy ciasto podwoi swoją objętość (patrz zdjęcia), wtedy dodać jabłka, wymieszać i odstawić do ponownego wyrośnięcia na ok. 20 minut.

Olej rozgrzać na patelni. Ciasto nakładać łyżką zamoczoną w zimnej wodzie (ciasto nie będzie się kleić). UWAGA! Olej nie może być zbyt gorący, bo racuchy będą się przypalać, a w środku będą surowe. Smażyć na złoto. Gotowe racuchy ściągać z patelni i układać na talerzu wyłożonym papierowym ręcznikiem. Gdy oddadzą tłuszcz, ułożyć na większym talerzu.

Podawać z cukrem pudrem i truskawkami lub z ulubionymi dodatkami. Racuchy te są pyszne do kawy!

Smacznego!


Inspiracja: Moje wypieki
Reklamy

Naleśniki z mąki ryżowej z dodatkiem serka ricotta i musem melonowo-bananowym


Ostatnio przyszli do nas goście z nietolerancją glutenu. Był już wieczór, więc pomyślałam sobie, że zrobię coś na słodko i w miarę na szybko, bo w tym tygodniu mam wybitnie mało czasu. Poza tym nieczęsto robię pozycje bezglutenowe (chociaż staram się z nimi eksperymentować, trochę z własnej ciekawości), więc ciężko mi było wymyślić jakiś przepis na ciasto. Dodatkowo już od dłuższego czasu miałam mąkę ryżową i zastanawiałam się co z nią zrobić. No i tak narodził się pomysł na naleśniki z mąki ryżowej. W pierwotnej wersji miał to być torcik przekładany nadzieniem z serka ricotta. Po drodze zmienił mi się koncept, więc zostały naleśniki z serkiem ricotta polane musem z melona galia i banana. Moim zdaniem wyszło bardzo smacznie i ciekawie, bo słoność ricotty została przełamana mlekiem skondensowanym.


ok. 25 naleśników

Składniki na ciasto naleśnikowe:

  • 2 szklanki mleka
  • 3/4 szklanki słodzonego mleka skondensowanego
  • 1 jajko
  • 250 g mąki ryżowej
  • szczypta soli

Składniki na serek do smarowania:

  • 1 opakowanie serka ricotta (250g)
  • 1 łyżka słodzonego mleka skondensowanego

Składniki na mus:

  • 1/2 melona galia
  • 1 banan

Wykonanie:

Do miski wlać 2 szklanki mleka i słodzone mleko skondensowane. Wymieszać. Wbić jajko, dodać szczyptę soli i mąkę ryżową. Całość dokładnie rozmieszać, co będzie utrudnione ze względu na mleko skondensowane. Naleśniki smażyć na oleju kokosowym na złoto. Najlepiej smażyć je na patelni teflonowej, bo na ceramicznej przywierają. Przed każdym nalaniem ciasta na patelnię, masę dokładnie wymieszać.

Przygotować nadzienie. Serek przełożyć z opakowania do miseczki, dodać łyżkę słodzonego mleka skondensowanego i wymieszać. Melona umyć, osuszyć. Przekroić, wybrać pestki, obrać ze skórki i wrzucić do malaksera. Dodać obranego ze skorki banana. Całość zmiksować.

Naleśniki podawać posmarowane ricottą i polane musem z melona i banana.

IMG_8494

Smacznego!

Placki z cukinii


Kolejny jesienny przepis. Tym razem na placki z cukinii. Cukinia starta jak ziemniaki na placki ziemniaczane, do tego cebulka, czosnek i smażenie na oleju kokosowym. Do tego zrobiłam sos jogurtowy, bez dodatku czosnku (przepis). Placki te smaży się tak jak placuszki z dyni, może trochę dłużej niż zwykłe placki ziemniaczane. To chyba jedna z moich ulubionych pozycji jesienno-warzywnych. Szczerze polecam!


ok. 15 placków

Składniki na placki:

  • 3 cukinie
  • 2 szalotki
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 jajko
  • ok. 5 łyżek mąki
  • sól, pieprz
  • olej kokosowy

Składniki na sos:

  • mały jogurt grecki
  • 2 łyżki octu winnego
  • 1/2 łyżeczki cukru
  • sól, pieprz

Wykonanie:

Cukinie umyć, osuszyć, odciąć końcówki i zetrzeć na tarce o drobnych oczkach. Startą cukinię przełożyć na durszlak lub większe sitko, posolić i odstawić na 20 minut.  Cukinia puści dużo wody, jeżeli tego nie zrobimy, całe ciasto na placki będzie „płynąć”, co utrudnia smażenie. Gdy cukinia puści sok (dobrze jest jeszcze w międzyczasie ją mieszać, aby cały sok wycisnąć), dodać starte szalotki, rozgnieciony czosnek. Wymieszać. Dodać jajko, popieprzyć (ja już nie soliłam, bo wcześniej mocno posoliłam cukinię), dodać mąkę. Ciasto wymieszać. Jeżeli jest za rzadkie dodać więcej mąki.

Smażyć na złoto na oleju kokosowym. W międzyczasie wykonać sos jogurtowy. Jogurt grecki zmieszać z octem winnym, posolić, popieprzyć, dodać cukier. Całość wymieszać. Warto wiedzieć, że sos ten powinien być lekko przesolony. Wtedy idealnie komponuje się z plackami. Do sosu nie dodawałam już czosnku, ponieważ w plackach już się on znajduje. Jeżeli wolicie ostrzejszą wersję, radzę dodać jeszcze jeden ząbek.

Placki podawać gorące wraz z sosem jogurtowym.

Smacznego!

Naleśniki z marakują/Torcik naleśnikowy


Dzisiejsza propozycja jest dosyć ciekawa. Do ciasta naleśnikowego dodałam marakuję. Miała to być pozycja śniadaniowa, ale połowa naleśników mi została. Akurat tak się złożyło, że nie miałam ciasta do kawy, w związku z czym z pozostałych naleśników zrobiłam prosty i smaczny torcik. Wystarczyła mała kremówka, 3 łyżki słodzonego mleka skondensowanego i garść nerkowców. I proszę. Torcik powstał. Delikatny, nie za słodki, akurat na wakacyjne popołudnie. 🙂


ok. 30 naleśników

Składniki na naleśniki:

  • 1/2 l mleka
  • 3 łyżki wody mineralnej lekko gazowanej
  • 1 marakuja
  • 1 jajko
  • mąka
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego
  • dżem, miód, nutella, itp.

Składniki na torcik:

  • 1 kremówka (200 g)
  • 3 łyżki mleka skondensowanego słodzonego
  • garść nerkowców
  • (opcjonalnie) syrop klonowy

Wykonanie:

Do miski wlać mleko. Dodać wodę. Dojrzałą marakuję przeciąć na pół, wydrążyć, dodać do mleka. Warto wiedzieć, że marakuja im bardziej ma pomarszczoną skórkę, tym bardziej jest dojrzała. Wbić jajko, dodać mąki wedle uznania. Niektórzy wolą jak ciasto naleśnikowe jest rzadsze, inni jak jest trochę gęstsze. Dlatego też, nie podaję ile konkretnie mąki trzeba dodać. Masę dokładnie rozmieszać, odstawić na 10 – 15 minut. Po tym czasie chochelką nabierać ciasto i smażyć na rozgrzanej patelni na złoto.

Naleśniki podawać na ciepło z dowolnymi składnikami. U mnie to był miód, dżem, nutella, owoce:) Do tego piliśmy smoothie mango z bananem, na które przepis znajdziecie tu.

Niezjedzone naleśniki odstawić w chłodne miejsce. Aby przygotować torcik, kremówkę ubić na sztywno, dodać 3 łyżki skondensowanego mleka i wymieszać. Każdy naleśnik smarować osobno i układać jeden na drugim. Wierzch posmarować śmietaną i posypać nerkowcami. Włożyć do lodówki na kilkanaście minut, aby śmietana stężała, zwłaszcza jak jest gorąco. Wyciągnąć z lodówki tuż przed podaniem. Odkrojone kawałki można polać syropem klonowym. Dla mnie wersja z syropem była za słodka:)

Smacznego!

IMG_7506

Placki owocowe


Kolejne wykorzystanie owoców. Tym razem śniadaniowe. Polecam placki ze zblendowanymi owocami. Pycha, choć nie ukrywam, trudne w smażeniu… Co się nawkurzałam przy ich smażeniu, to moje. A smak niepowtarzalny! A i do optymalnego smażenia można dojść. Warto przeczytać niżej:)


8-9 placków

Składniki:

  • 2 banany
  • 1 kaki
  • 2 mandarynki
  • 1 szklanki mąki
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 garść orzechów włoskich

Wykonanie:

img_0789

Banany obrać, kaki umyć, obrać. Podobnie postąpić  z mandarynkami. Owoce wrzucić do blendera kielichowego i zmiksować do powstania gładkiej masy. Masę owocową przełożyć do miski. Dodać przesianą mąkę oraz sodę oczyszczoną. Ciasto dobrze wymieszać. Dodać orzechy włoskie.

 

Ciasto nie należy do łatwych w smażeniu… Jeżeli masz patelnię do której coś przywiera, NIE używaj jej do smażenia tych placków (patrz na zdjęcie powyżej). Do smażenia wykorzystaj patelnię z dobrą powłoką, smaż na tłuszczu (najlepszy jest olej kokosowy – nie śmierdzi!) dodawanym na patelnię przed każdym naleśnikiem. Smaż na średniej mocy palnika (w mojej 9 stopniowej skali, najlepiej sprawdzała się 6). Placki można przerzucać na drugą stronę, dopiero jak na ich powierzchni utworzą się pęcherzyki (podobnie jak w naleśnikach amerykańskich). Do tych naleśników nie należy dodawać cukru, ponieważ są naturalnie słodkie. I chociaż smażenie ich nastręcza trudności i człowiek może się zirytować, są pyszne i polecam je zrobić! Bo warto. I co więcej, najlepiej smakują bez dodatków – żadnych cukrów, syropów klonowych, dżemów… Wystarczy placek prosto z patelni:)

Smacznego!

img_0805

Naleśniki z kurczakiem i pieczarkami


Nie jestem wielka fanką naleśników. Nie przepadam za ich słodką wersją na obiad, za to wersja na ostro jest dla mnie zbyt mdła… Próbowałam coś zmienić, dlatego też do ciasta naleśnikowego dodałam pieprz cayenne, paprykę słodką, ostrą i sól. Do tego zrobiłam nadzienie z kurczakiem, pieczarkami i papryką. Wyszło smacznie, mniej mdło jak dla mnie, ale jednak nie przekonały mnie do siebie:P


2 – 4 porcji

Składniki na ciasto naleśnikowe:

  • 2 szklanki mleka
  • 1 jajko
  • mąka (dodaję na oko)
  • 1 łyżeczka soli
  • 1/2 łyżeczki pieprzu cayenne
  • 1/2 łyżeczki papryki słodkiej i ostrej

Składniki na farsz:

  • 1 pierś z kurczaka
  • 1/4 kostki masła
  • 250 g pieczarek
  • 1 duża cebula
  • 1 czerwona papryka
  • 1/2 łyżeczki pieprzu cayenne
  • sól do smaku
  • 100 g startego żółtego sera

Wykonanie:

Przygotować ciasto naleśnikowe. Do miski wlać mleko, dodać jajko i mąkę. Zwykle dodaję ją na oko, dlatego nie jestem w stanie powiedzieć ile to jest dokładnie. Moim zdaniem każdy lubi trochę inne ciasto naleśnikowe. Jedni wolą smażyć naleśniki z ciasta, które jest mocno lejące się, inni z ciasta bardziej zwartego. Osobiście należę do tej drugiej kategorii ludzi, dlatego dodaję więcej mąki. Dodać łyżeczkę soli, pieprz cayenne i papryki. Ciasto dobrze rozmieszać i odstawić na ok. 30 minut.

img_0246

W tym czasie cebulę pokroić w kostkę. Pieczarki dobrze wypłukać i pokroić w większą kostkę. Podobnie postąpić z papryką. Kurczaka umyć, oczyścić i także pokroić w kostkę.

img_0249

Na patelni stopić masło, dodać cebulę. Zeszklić ją. Dodać pieczarki. Pieczarki muszą się chwilę podsmażyć ponieważ puszczą trochę wody. Należy ją odparować, dlatego to jest dobry czas aby zacząć smażyć naleśniki. Do odparowanych pieczarek dodać pokrojoną w kostkę paprykę, smażyć 2- 3 minuty. Dodać kurczaka i dusić potrawkę, dopóki kurczak nie będzie gotowy. Zetrzeć żółty ser.

img_0252img_0256

img_0260

Gdy naleśniki i potrawka są gotowe, pojedynczy krążek przenieść na deskę do krojenia lub talerz. Na połowę naleśnika nałożyć potrawkę z kurczaka, posypać serem żółtym, złożyć w trójkąt i przełożyć do naczynia żaroodpornego. Postępować tak ze wszystkim naleśnikami, aż do zapełnienia naczynia. Gotowe danie posypać serem żółtym i zapiekać w piekarniku przez 7 – 10 minut w temperaturze 180ºC. Po tym zabiegu naleśniki będą lekko chrupiące i przede wszystkim gorące.

img_0267img_0271

Podawać gorące. Nam smakowały same bez żadnego sosu, ale pasuje do nich keczup lub sos pomidorowy np. taki jaki zrobiłam do placków z dyni, na które przepis znajdziesz tu.

Smacznego!

img_0272

Pancakes – amerykańskie naleśniki


Zastój, zastojem, ale teraz mam niezłe opóźnienie. Jak w totolotku nastąpiło zwolnienie blokady i teraz mam okres „wyżycia” się kulinarnego. Zatem w kolejce 6 nowych postów. Zacznę od tego obiecanego na facebook’u – pancakes, czyli naleśniki amerykańskie. Świetnie sprawdzają się na śniadanie. Faktycznie są puchate i smakują inaczej niż zwykłe, tradycyjne naleśniki. Nie będę ukrywać, że rozumiem miłość do pancakes z syropem klonowym. Według mnie to jest najlepsze połączenie. Zresztą spróbujcie sami.


ok. 10 – 12 naleśników

Składniki:

  • 1 i 1/2 szklanki mąki
  • 2 łyżki drobnego cukru
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego
  • 1 i 1/2 szklanki maślanki
  • 3 łyżki masła
  • 1 jajko

Wykonanie:

Ciasto na naleśniki amerykańskie wykonuje się bardzo podobnie jak to na muffinki. Także mamy składniki suche i mokre. Do miski przesiać mąkę z proszkiem do pieczenia i sodą. Dodać drobny cukier i prawdziwy cukier waniliowy. Wymieszać.

IMG_0295.JPG

Masło rozpuścić. Trzeba uważać, aby go nie spalić. Do rozpuszczonego masła wlać zimną maślankę, wbić jajko, wszystko dobrze rozmieszać.

IMG_0298.JPG

Składniki mokre połączyć z suchymi. Ciasto dobrze rozmieszać i odstawić na co najmniej godzinę. Z mojego doświadczenia wynika, że im dłużej stoi ciasto, tym lepiej. Naleśniki są wtedy bardziej puchate. Dodam jeszcze, że ciasto ma być gęste, ale odrobinę lejące się.

img_0302

Naleśniki smażyć na patelni, na oleju kokosowym na średniej mocy palnika. Pancakes przewracamy na druga stronę, gdy wierzchnia warstwa się zetnie.

img_0308

Podawać na ciepło. Najlepiej smakują z syropem klonowym, ale też będą pyszne z nutellą, dżemem domowej roboty lub z miodem.

Smacznego!

img_0317