Pierogi ruskie


Dzisiaj tradycyjnie. Pierogi ruskie zna chyba każdy. Ale wydaje mi się, że u każdego w domu robi się je inaczej. Dzisiaj będzie przepis na pierogi ruskie jakie robi moja Mama. Dla mnie oczywiście najlepsze pod słońcem…


ok. 34 pierogi

Składniki na ciasto:

  • 3 szklanki mąki
  • 2 jajka
  • 1 szklanka ciepłej wody
  • szczypta soli

Składniki na farsz:

  • ok. 10 mniejszych ziemniaków
  • 40 dag sera białego półtłustego
  • 1 cebula
  • 2 łyżki masła
  • sól, pieprz

Wykonanie:

Ziemniaki obrać, umyć, osolić i ugotować. Po zagotowaniu odcedzić. Lekko przestudzić. Cebulkę pokroić w kostkę. Na patelni stopić masło, zeszklić na nim cebulkę. Ziemniaki przecisnąć przez praskę wraz z białym serem (najlepiej naprzemiennie). Dodać do nich cebulkę z tłuszczem, posolić i popieprzyć do smaku. Dokładnie wymieszać. Farsz powinien być lekko przesolony oraz ostry.

Na stolnicy zrobić kopczyk z mąki. Dodać szczyptę soli. Na środku zrobić dołek, wbić jajka. W czajniku zagotować wodę. Nalać do szklanki, ostudzić. Przestudzoną wodę wlewać powoli do kopczyka i mieszać je widelcem, aż ciasto stanie się lepkie. Ciasto wyrobić. Powinno być elastyczne i ciepłe. Znam dwa sposoby robienia placków pod pierogi. Moja Mama od ciasta odkrawa kawałek, rozwałkowuje go na stolnicy i szklanką o standardowej średnicy wycina koła. Z kolei u Michała w domu od ciasta odrywa się kawałki, robi z nich kulki, rozgniata delikatnie w mące i rozwałkowuje. Każdy ma swój ulubiony sposób robienia pierogów:) Na przygotowany placek nakładać przygotowany wcześniej farsz. Zlepić.

W dużym garnku zagotować wodę. Osolić. Do wrzącej wody wrzucać pierogi (ich ilość dopasować do wielkości garnka, nie powinny na siebie nachodzić). Gotować ok. 3-4 minut od momentu wypłynięcia pierogów na powierzchnię wody i jej ponownemu zagotowaniu. Uwaga! Moja Mama opracowała bardzo sprytny trik, dzięki któremu pierogi nie zlepiają się. Po ugotowaniu pierogi należy wyciągnąć z wody, po odsączeniu położyć na duży talerz tak, aby nie nachodziły na siebie. Po ok. 2-3 minutach, gdy wierzchnia warstwa obeschnie, przełożyć je na docelowe naczynie, obracając je i kładąc „mokrą” stroną do góry. Pierogi ponownie nie powinny się na siebie nakładać. Powtórzyć przy kolejnej partii pierogów. Wtedy już można je układać warstwowo, pamiętając żeby układać pierogi „mokrą” stroną do góry. Zapobiega to ich sklejaniu i „rozwalaniu się”.

W międzyczasie przygotować zeszkloną na maśle cebulkę lub skwarki oraz śmietanę. Pierogi podawać gorące.

Smacznego!

 

Reklamy

Pierogi ze szpinakiem i na słodko

Ostatnio „chodziły za mną” pierogi.. I to ze szpinakiem. Tak się złożyło, że dostałam od Mamy cały woreczek szpinaku i postanowiłam, że pierogi te zrobię. Ponieważ Michał wielkim fanem pierogów ze szpinakiem nie jest, kupiłam także leśne jagody i zrobiłam część pierogów na słodko. A że zabrakło nam farszu na 8 pierogów, a bardzo nie lubię jedzenia wyrzucać wykorzystałam owoce, które miałam w domu i w ten sposób powstały innowacyjne pierogi z bananem i brzoskwinią. Jak to się mówi – potrzeba matką wynalazku. W tym przypadku wynalazek okazał się bardzo udany. Zachęcam do ich zrobienia:)


ok. 60 pierogów

Składniki na ciasto:

  • 3 szklanki mąki
  • 2 jajka
  • 1 szklanka ciepłej wody
  • szczypta soli i cukru

Składniki na farsz szpinakowy (porcja na 33 pierogi):

  • 200 g świeżego szpinaku
  • 1 ser typu feta
  • 2 ząbki czosnku
  • pieprz
  • szczypta świeżo startej gałki muszkatołowej

Składniki na farsz owocowy:

  • 125 g jagód leśnych (porcja na ok. 19 pierogów)
  • 1 banan
  • szczypta cukru waniliowego
  • 1/2 brzoskwini

Dodatki:

  • 3 łyżki masła
  • 1 duża szalotka
  • 1 mała śmietana 18%
  • cukier

Wykonanie:

Jagody umyć i przełożyć na sitko, żeby cała woda skapała. W tracie lepienia pierogów, warto je lekko posypać mąką. Ułatwi to zlepianie ciasta. Banan obrać ze skórki, rozgnieść widelce, dodać połowę brzoskwini obranej ze skórki i posypać cukrem. Całość wymieszać. Przełożyć na sitko, żeby nadmiar soku skapał.

Szpinak umyć, osuszyć. Na patelnię dodać łyżkę oliwy z oliwek. Czosnek obrać, zgnieść, podsmażyć na oliwie. Dodać szpinak i zmniejszyć ogień. Podlać łyżką wody, żeby się liście nie przypaliły. W tym czasie ser typu feta pokroić w kostkę, dodać do szpinaku. Całość podsmażyć, aż zrobi się jednolita masa. Dodać pieprzu i świeżo startą gałkę muszkatołową. Nie solić, ser jest na tyle słony, że dodanie jej jeszcze spowoduje, że pierogi będą przesolone. Wszystko wymieszać. Przełożyć do miseczki i ostudzić.

Na stolnicy zrobić kopczyk z mąki. Dodać szczyptę soli i cukru. Na środku zrobić dołek, wbić jajka. W czajniku zagotować wodę. Nalać do szklanki, ostudzić. Przestudzoną wodę wlewać powoli do kopczyka i mieszać je widelcem, aż ciasto stanie się lepkie. Ciasto wyrobić. Powinno być elastyczne i ciepłe. Znam dwa sposoby robienia placków pod pierogi. Moja Mama od ciasta odkrawa kawałek, rozwałkowuje go na stolnicy i szklanką o standardowej średnicy wycina koła. Z kolei u Michała w domu od ciasta odrywa się kawałki, robi z nich kulki, rozgniata delikatnie w mące i rozwałkowuje. Każdy ma swój ulubiony sposób robienia pierogów:) Na przygotowany placek nakładać jagody leśne, nadzienie szpinakowe lub banana z brzoskwinią. Zlepić.

W dużym garnku zagotować wodę. Osolić. Do wrzącej wody wrzucać pierogi (ich ilość dopasować do wielkości garnka, nie powinny na siebie nachodzić). Gotować ok. 3-4 minut od momentu wypłynięcia pierogów na powierzchnię wody i jej ponownemu zagotowaniu. Uwaga! Moja Mama opracowała bardzo sprytny trik, dzięki któremu pierogi nie zlepiają się. Po ugotowaniu pierogi należy wyciągnąć z wody, po odsączeniu położyć na duży talerz tak, aby nie nachodziły na siebie. Po ok. 2-3 minutach, gdy wierzchnia warstwa obeschnie, przełożyć je na docelowe naczynie, obracając je i kładąc „mokrą” stroną do góry. Pierogi ponownie nie powinny się na siebie nakładać. Powtórzyć przy kolejnej partii pierogów. Wtedy już można je układać warstwowo, pamiętając żeby układać pierogi „mokrą” stroną do góry. Zapobiega to ich sklejaniu i „rozwalaniu się”.

W międzyczasie przygotować śmietanę. Przełożyć ją do miseczki, dodać cukier zgodnie z upodobaniem, wymieszać. Pierogi podawać gorące, te na słodko z kleksem śmietany. Do pierogów ze szpinakiem przygotować cebulkę na maśle. Szalotkę obrać, pokroić w kostkę. Zeszklić na maśle.

Smacznego!

Pierogi z owocami


Jak lato, to trzeba korzystać z jego dobrodziejstw… Nic tak dobrze nie robi jak pyszne pierogi z czereśniami, borówkami leśnymi (zwanymi popularnie jagodami) czy amerykańskimi. I choć sama fanką takich pierogów nie jestem (jako danie obiadowe, bo już jako deser, to jak najbardziej:), to muszę przyznać, że były pyszne:) Myślę, że warto się pokusić o zrobienie tego przysmaku. I mali, i duzi będą zadowoleni.


66 pierogów

Składniki:

  • 3 szklanki mąki
  • 2 jajka
  • 1 szklanka ciepłej wody
  • szczypta soli i cukru

Składniki na farsz:

  • 30 dag borówek amerykańskich
  • 10 dag borówek leśnych
  • 20 dag czereśni
  • 1 mała śmietana 18%
  • cukier

Wykonanie:

Owoce umyć. Od czereśni oderwać ogonki i wydrylować. Borówki umyć i przełożyć na sitko, żeby cała woda skapała. W tracie lepienia pierogów, warto owoce, zwłaszcza borówki leśne, posypać lekko mąką. Ułatwi to zlepianie ciasta.

Na stolnicy zrobić kopczyk z mąki. Dodać szczyptę soli i cukru. Na środku zrobić dołek, wbić jajka. W czajniku zagotować wodę. Nalać do szklanki, ostudzić. Przestudzoną wodę wlewać powoli do kopczyka i mieszać je widelcem, aż ciasto stanie się lepkie. Ciasto wyrobić. Powinno być elastyczne i ciepłe. Znam dwa sposoby robienia placków pod pierogi. Moja Mama od ciasta odkrawa kawałek, rozwałkowuje go na stolnicy i szklanką o standardowej średnicy wycina koła. Z kolei u Michała w domu od ciasta odrywa się kawałki, robi z nich kulki, rozgniata delikatnie w mące i rozwałkowuje. Każdy ma swój ulubiony sposób robienia pierogów:) Na przygotowany placek nakładać owoce – po dwie czereśnie albo kilka borówek leśnych lub amerykańskich.

W dużym garnku zagotować wodę. Osolić. Do wrzącej wody wrzucać pierogi (ich ilość dopasować do wielkości garnka, nie powinny na siebie nachodzić). Gotować ok. 3-4 minut od momentu wypłynięcia pierogów na powierzchnię wody i jej ponownemu zagotowaniu. Uwaga! Moja Mama opracowała bardzo sprytny trik, dzięki któremu pierogi nie zlepiają się. Po ugotowaniu pierogi należy wyciągnąć z wody, po odsączeniu położyć na duży talerz tak, aby nie nachodziły na siebie. Po ok. 2-3 minutach, gdy wierzchnia warstwa obeschnie, przełożyć je na docelowe naczynie, obracając je i kładąc „mokrą” stroną do góry. Pierogi ponownie nie powinny się na siebie nakładać. Powtórzyć przy kolejnej partii pirogów. Wtedy już można je układać warstwowo, pamiętając żeby układać pierogi „mokrą” stroną do góry. Zapobiega to ich sklejaniu i „rozwalaniu się”.

W międzyczasie przygotować śmietanę. Przełożyć ją do miseczki, dodać cukier zgodnie z upodobaniem, wymieszać. Pierogi podawać gorące z kleksem śmietany, owocami i cukrem.

Smacznego!

Pierogi z kaszą jęczmienną i serem feta


Tak jak ostatnio pisałam – mam tendencję do robienia „za dużo”. Tak więc kolejny wpis dotyczy pierogów. Do pierogów z kaszą jęczmienną i salami dorobiłam kolejne z nadzieniem z kaszy i sera typu feta. Szczerze powiem, że te mi bardziej smakowały, ale… jak były świeże, takie gorące, prosto z wody. Odsmażane na drugi dzień pomimo, że podawane z podsmażoną cebulką i szyneczką, traciły swój wyraźny smak. Polecam, ale do zjedzenia zaraz po ugotowaniu:)


ok. 34 pierogi

Składniki na ciasto:

  • 2 szklanki mąki
  • 1 jajko
  • 4/5 szklanki ciepłej wody
  • szczypta soli

Składniki na farsz:

  • 1 woreczek kaszy jęczmiennej, perłowej
  • 1/2 kostki sera typu feta
  • 1/2 średniej cebuli
  • sól, pieprz

Wykonanie:

Kaszę ugotować według przepisu na opakowaniu w osolonej wodzie. Można to zrobić nawet dzień wcześniej, ponieważ po ugotowaniu należy ją ostudzić.Cebulę pokroić w kostkę. Na rozpuszczonym na patelni maśle zeszklić cebulkę. Doprawić solą i pieprzem. Podsmażyć. Połączyć z ostudzoną kaszą perłową. Ser typu feta pokroić w kostkę, dodać do kaszy. Wymieszać. Całość dosolić w razie potrzeby i obficie popieprzyć.

img_1228

Na stolnicy zrobić kopczyk z mąki. Dodać szczyptę soli. Na środku zrobić dołek, wbić jajko. W czajniku zagotować wodę. Nalać do szklanki, ostudzić. Przestudzoną wodę wlewać powoli do kopczyka i mieszać je widelcem, aż ciasto stanie się lepkie. Ciasto wyrobić. Powinno być elastyczne i ciepłe. Znam dwa sposoby robienia placków pod pierogi. Moja Mama od ciasta odkrawa kawałek, rozwałkowuje go na stolnicy i szklanką o standardowej średnicy wycina koła. Z kolei u Michała w domu od ciasta odrywa się kawałki, robi z nich kulki, rozgniata delikatnie w mące i rozwałkowuje. Dla mnie łatwiejszy jest sposób mojej Mamy. Ale, że pierogi lepiliśmy razem to oba sposoby były w użyciu:) Na przygotowane placki nałożyć farsz. Zlepić.

img_1262

W dużym garnku zagotować wodę. Osolić. Do wrzącej wody wrzucać pierogi (ich ilość dopasować do wielkości garnka, nie powinny na siebie nachodzić). Gotować ok. 3-4 minut od momentu wypłynięcia pierogów na powierzchnię wody i jej ponownemu zagotowaniu. Uwaga! Moja Mama opracowała bardzo sprytny trik, dzięki któremu pierogi nie zlepiają się. Po ugotowaniu pierogi należy wyciągnąć z wody, po odsączeniu położyć na duży talerz tak, aby nie nachodziły na siebie. Po ok. 2-3 minutach, gdy wierzchnia warstwa obeschnie, przełożyć je na docelowe naczynie, obracając je i kładąc „mokrą” stroną do góry. Pierogi ponownie nie powinny się na siebie nakładać. Powtórzyć przy kolejnej partii pirogów. Wtedy już można je układać warstwowo, pamiętając żeby układać pierogi „mokrą” stroną do góry. Zapobiega to ich sklejaniu i „rozwalaniu się”.

img_1268

Ugotowane pierogi podawać z szynką i cebulką podsmażoną na maśle (najlepiej klarowanym). Ja te pierogi podsmażyłam na następny dzień na patelni i podałam w formie przyrumienionej, ale tak jak pisałam wyżej, uważam że są lepsze na świeżo. Za to pierogi z kaszą jęczmienną i salami po odgrzaniu są pyszne!

Smacznego!

img_1265

Pierogi z kaszą jęczmienną i salami


Niestety tak mam, że zawsze zrobię wszystkiego za dużo, bo a nuż zabraknie i co będzie? Tak też było, gdy przygotowałam farsz do pieczarek (w przepisie na blogu już jest zmodyfikowana ilość poszczególnych składników). No więc został mi farsz, a że nie lubię wyrzucać jedzenia, to stwierdziłam, że go wykorzystam i zrobię nietypowe pierogi:) Potem jeszcze stwierdziłam, że przecież to będzie za mało i się nie najemy, dorobiłam jeszcze inny farsz (wkrótce na blogu) i kolejną porcję pierogów. I tak od 3 dni jemy pierogi… Tyle dobrego, że połączenie okazało się udane:)


 ok. 34 pierogi

Składniki na ciasto:

  • 2 szklanki mąki
  • 1 jajko
  • 4/5 szklanki ciepłej wody
  • szczypta soli

Składniki na farsz:

  • 1/2 woreczka kaszy jęczmiennej, perłowej
  • ok. 30 g salami
  • 1/2 średniej cebuli
  • 3 pieczarki
  • pietruszka
  • sól, pieprz

Wykonanie:

Kaszę ugotować według przepisu na opakowaniu w osolonej wodzie. Można to zrobić nawet dzień wcześniej, ponieważ po ugotowaniu należy ją ostudzić.Cebulę pokroić w kostkę. pieczarki umyć, obrać, pokroić w kostkę. Salami pokroić w kostkę. Natkę pietruszki posiekać. Na rozpuszczonym na patelni maśle zeszklić cebulkę, dodać pieczarki, salami i pietruszkę. Doprawić solą i pieprzem. Podsmażyć. Połączyć z ostudzoną kaszą perłową. Wymieszać.

img_1227

Na stolnicy zrobić kopczyk z mąki. Dodać szczyptę soli. Na środku zrobić dołek, wbić jajko. W czajniku zagotować wodę. Nalać do szklanki, ostudzić. Przestudzoną wodę wlewać powoli do kopczyka i mieszać je widelcem, aż ciasto stanie się lepkie. Ciasto wyrobić. Powinno być elastyczne i ciepłe. Znam dwa sposoby robienia placków pod pierogi. Moja Mama od ciasta odkrawa kawałek, rozwałkowuje go na stolnicy i szklanką o standardowej średnicy wycina koła. Z kolei u Michała w domu od ciasta odrywa się kawałki, robi z nich kulki, rozgniata delikatnie w mące i rozwałkowuje. Dla mnie łatwiejszy jest sposób mojej Mamy. Ale, że pierogi lepiliśmy razem to oba sposoby były w użyciu:)

Na przygotowane placki nałożyć farsz. Zlepić.

img_1241

W dużym garnku zagotować wodę. Osolić. Do wrzącej wody wrzucać pierogi (ich ilość dopasować do wielkości garnka, nie powinny na siebie nachodzić). Gotować ok. 3-4 minut od momentu wypłynięcia pierogów na powierzchnię wody i jej ponownemu zagotowaniu. Uwaga! Moja Mama opracowała bardzo sprytny trik, dzięki któremu pierogi nie zlepiają się. Po ugotowaniu pierogi należy wyciągnąć z wody, po odsączeniu położyć na duży talerz tak, aby nie nachodziły na siebie. Po ok. 2-3 minutach, gdy wierzchnia warstwa obeschnie, przełożyć je na docelowe naczynie, obracając je i kładąc „mokrą” stroną do góry. Pierogi ponownie nie powinny się na siebie nakładać. Powtórzyć przy kolejnej partii pirogów. Wtedy już można je układać warstwowo, pamiętając żeby układać pierogi „mokrą” stroną do góry. Zapobiega to ich sklejaniu i „rozwalaniu się”.

Ugotowane pierogi podawać z cebulką podsmażoną na maśle (najlepiej klarowanym).

img_1254

Smacznego!

img_1259img_1260