Dżem wiśniowy z dodatkiem miodu faceliowego


Dzisiaj kolejne wykorzystanie wiśni. Ostatnie już w tym roku. Do tej pory opublikowałam przepis na dżem wiśniowy z winem i dżem wiśniowo-borówkowy. Tym razem do wiśni dodałam miód faceliowy. Facelia jest rośliną jednoroczną, uprawianą na paszę. Należy do gatunków miododajnych. Miód faceliowy w smaku jest dosyć tradycyjny. Raczej delikatny, wręcz aksamitny. Za to kolor świeżego miodu z facelii jest niesamowity. Jasnożółty, niemal zielonkawy. Na moim zdjęciu, które tu znajdziecie, tego koloru dobrze nie widać. 😦 Dodatek miodu powoduje, że miód wiśniowy nabiera całkowicie innego smaku. Spróbujcie:)


3 słoiczki

Składniki:

  • 1500 g (1,5 kg) wiśni
  • 150 g cukru
  • 150 g miodu faceliowego

Wykonanie:

Wiśnie umyć, wydrylować, przełożyć do garnka. Postawić na kuchence na mniejszym ogniu, tak aby puściły sok, ale się nie przypaliły. Dodać cukru i wymieszać. Gotować kilka godzin, tak aby nadmiar soku odparował. Najlepiej dżem gotować kilka dni. U mnie gotowanie tego dżemu zajęło 2 dni.

Tuż przed przełożeniem do słoików dżem ściągnąć z ognia. Ostudzić. Do lekko ciepłego dodać miód. dokładnie wymieszać. Przełożyć do umytych i suchych słoiczków. Dokładnie zakręcić. Po wystudzeniu słoików z dżemem, dno dużego garnka wyłożyć ściereczką, włożyć słoiki i zalać je do połowy wysokości wodą i gotować ok. 10 minut od momentu zagotowania się wody. Tak przygotowane słoiczki odstawić do ponownego ostygnięcia, następnie opisać je i schować w ciemne miejsce.

IMG_9132

Smacznego!

Reklamy

Dżem wiśniowy z winem czerwonym


Ponieważ tak się złożyło, że w tym roku dostałam bardzo dużo wiśni od moich kochanych Rodziców, to pomyślałam sobie, że poeksperymentuję. Jeden dżem wiśniowo-borówkowy już znajdziecie na stronie (tu). Dzisiaj wersja z winem czerwonym. Bardzo jestem ciekawa co z tego wyjdzie. Jak to będzie, jak wszystkie smaki się przegryzą. No i jak to będzie smakowało jesienią, w dżdżyste poranki… Ale do tego czasu jeszcze kilka letnich tygodni:)


4 słoiki

Składniki:

  • 1500 g (1,5 kg) wiśni
  • 550 g cukru
  • 200 ml wina czerwonego

Wykonanie:

Wiśnie umyć, wydrylować, przełożyć do garnka. Postawić na kuchence na mniejszym ogniu, tak aby puściły sok, ale się nie przypaliły. Dodać cukru i wymieszać. Gotować ok. 2 godzin, tak aby nadmiar soku odparował. Dodać wina i wymieszać. ponownie odparować, co zajmie kolejne 2 godziny. Najlepiej dżem gotować kilka dni. U mnie gotowanie tego dżemu zajęło 2 dni.

Jeszcze gorący przełożyć do umytych i suchych słoiczków. Zakręcać gorące. Odstawić do góry nogami i ostudzić. Po wystudzeniu słoików z dżemem, dno dużego garnka wyłożyć ściereczką, włożyć słoiki i zalać je do połowy wysokości wodą i gotować ok. 10 minut od momentu zagotowania się wody. Tak przygotowane słoiczki odstawić do ponownego ostygnięcia, następnie opisać je i schować w ciemne miejsce.

IMG_9126IMG_9125

Smacznego!

Dżem wiśniowo – borówkowy


Sezon na przetwory w pełni. W tym roku robiłam dżem truskawkowy, galaretkę porzeczkową, dżem morelowy, dżem truskawkowo-jagodowy. Robiłam rożne wersje galaretki porzeczkowej. Oczywiście z białych i czerwonych porzeczek. Dodawałam też różne proporcje miodu, cukru i miodu oraz samego cukru. Jednym słowem eksperymentowałam. Teraz przyszedł czas na opis dżemów wiśniowych. Pierwszy to dżem z wiśni i borówek amerykańskich. Drugi, na który przepis pojawi się wkrótce, to dżem wiśniowy z czerwonym winem. Ostatnia wersja to będzie dżem wiśniowy z miodem faceliowym. Bedzie pysznie tej jesieni:)


ok. 4 mniejsze słoiczki

Składniki:

  • 300 g wiśni
  • 200 g borówek amerykańskich
  • 150 g cukru

Wykonanie:

Wiśnie umyć, wydrylować, przełożyć do garnka. Postawić na kuchence na mniejszym ogniu, tak aby puściły sok, ale się nie przypaliły. Borówki amerykańskie umyć, osuszyć i dodać do wiśni. Wymieszać. Dodać cukru i wymieszać. Gotować ok. 2 godzin, tak aby nadmiar soku odparował. Dżem powinien być gęsty. Jeszcze gorący przełożyć do umytych i suchych słoiczków. Zakręcać gorące. Odstawić do góry nogami i ostudzić.

Wiele osób mówi, że taki sposób zamykania jest wytaczający i nie trzeba ich dodatkowo pasteryzować. Niestety mi się zdarzyło, że w słoikach zamkniętych w ten sposób zrobiła się pleśń. Dlatego przezornie, gdy słoiki ostygną, jeszcze je zagotowuję.

Po wystudzeniu słoików z dżemem, dno dużego garnka wyłożyć ściereczką, włożyć słoiki i zalać je do połowy wysokości wodą i gotować ok. 10 minut od momentu zagotowania się wody. Tak przygotowane słoiczki odstawić do ponownego ostygnięcia, następnie opisać je i schować w ciemne miejsce.

IMG_9145

 

Smacznego!

Ser pleśniowy z chutney z mirabelek


Moja ostatnia propozycja przedurlopowa. Następne przepisy pojawią się we wrześniu. Dzisiaj proponuję ser camembert z chutney z mirabelek. Właśnie zaczął się na nie sezon. W zeszłym roku pisałam o nich opisując jak zrobić pyszny dżem z mirabelek (znajdziesz go tu). W tym roku miałam zamiar zrobić chutney z mirabelek na zimę. Niestety nie udało mi się to i zrobiłam tylko do obiadu. Zrobiłam go, jak zwykle, po swojemu i dodałam ocet winny. Moim zdaniem wyszło ciekawe połączenie. Całość wyszła bardzo winna, trochę kwaśna. Osobiście mi odpowiadało, ale następnym razem z chęcią dodam do przepisu rodzynki… Może jeszcze jakieś mirabelki do września się uchowają… Oby, bo wspomniany wcześniej dżem jest pyszny nie tylko na kanapki. Świetnie komponuje się z różnymi masami do ciast. Polecam i chutney, i dżem.


2 porcje

Składniki:

  • 400 g mirabelek
  • 2 łyżki octu winnego (najlepiej własnej produkcji)
  • 5 łyżek brązowego cukru (jeżeli ktoś woli słodszą wersję, radzę dodać 2 razy tyle)
  • 1 ząbek czosnku
  • 2 szalotki
  • 2 gałązki świeżego rozmarynu
  • pieprz i gałka muszkatołowa do smaku
  • odrobina soli
  • 2 sery pleśniowe

Wykonanie:

Mirabelki odważyć, umyć, osuszyć i przełożyć do garnka. Polać octem winnym i zacząć gotować. Mirabelki bardzo szybko się rozgotowują, trzeba tylko uważać na początku, żeby ich nie przypalić. Gdy owoce zaczną się rozlatywać dodać cukier, obrany i przekrojony na pół ząbek czosnku, a także obraną i przekrojoną na pół szalotkę. Dodać obrane z gałązek listki rozmarynu, sól, pieprz i gałkę muszkatołową do smaku. Gotować ok. 10 – 15 minut. W tym czasie ser włożyć do nagrzanego na 180ºC piekarnika i piec przez 15 – 20 minut, aż powierzchnia sera będzie się uginała pod naszym naciskiem. Gdy chutney będzie gotowe, należy je przetrzeć przez sito, tak aby skórki i pestki zostały na sitku a reszta, w postaci gęstego sosu przeszła do garnka.

Gotowy ser wyjąć z piekarnika, polać chutneyem i podawać gorący. Ja danie to skomponowałam z frytkami.

Smacznego!

Galaretka porzeczkowa


Porzeczki zawierają pektyny. Dzięki temu możemy z nich zrobić pyszną galaretkę. I choć najlepiej się ścina gdy proporcja porzeczek do cukru to 1:1, to gdy dodamy mniej cukru także uzyskamy galaretkę. Tylko trochę rzadszą. Można próbować dodać naturalnej pektyny dostępnej w sklepie, dzięki temu można uniknąć tak dużej ilości cukru. W tym roku nie pokusiłam się i zrobiłam tradycyjną wersję z cukrem 1:1. Może w przyszłym roku? Kto wie…


8 słoiczków

Składniki na galaretkę z czerwonej porzeczki:

  • 600 g czerwonej porzeczki
  • 400 g cukru

Składniki na galaretkę z białej porzeczki:

  • 750 g białej porzeczki
  • 750 g cukru
  • trochę lawendy

Wykonanie:

Porzeczki umyć, odszypułkować, posegregować na białe i czerwone. Zważyć.

Czerwoną porzeczkę przełożyć do garnka, dodać łyżkę wody, zagotować. Gotować ok. 10 minut. Gdy porzeczka puści sok, zdjąć ją z ognia i przetrzeć przez sito. Warto nakładać mniejsze porcje owoców na sito, wtedy można ją efektywniej przetrzeć. Tak przygotowany sok przelać do garnka, a pozostałości wyrzucić. W przypadku tej porzeczki odważyłam mniej cukru. Dodać go do przetartych owoców. Gotować ok. 15 minut. Następnie przełożyć do umytych i wytartych słoiczków. Przestudzić.

Podobnie postąpić z białą porzeczką. Przełożyć ją do garnka, dodać łyżkę wody, zagotować. Gotować ok. 10 minut. Gdy porzeczka puści sok, zdjąć ją z ognia i przetrzeć przez sito. Tak przygotowany sok przelać do garnka, a pozostałości wyrzucić. Odważyć taką samą ilość cukru, ile było porzeczek – 1:1. W moim przypadku było 750 g białych porzeczek, odważyłam 750 g cukru. Dodać go do przetartych owoców. Gotować ok. 15 minut. Następnie przełożyć do umytych i wytartych słoiczków. Przestudzić.

W przypadku jednego słoiczka stwierdziłam, że poeksperymentuję i dodałam do niego lawendę, co z tego wyjdzie – nie wiem. Zobaczymy jesienią. 🙂 Po wystudzeniu słoików z galaretką,  dno dużego garnka wyłożyć ściereczką, włożyć słoiki i zalać je do połowy wysokości wodą i gotować ok. 15 minut od momentu zagotowania się wody. Tak przygotowane słoiczki odstawić do ponownego ostygnięcia, następnie opisać je i schować w ciemne miejsce.

Galaretka z białej porzeczki, gdzie proporcja cukru jest 1:1, jest zdecydowanie gęstsza, szybciej się ścina, ale jest także słodsza niż ta z czerwonej porzeczki. Moim zdaniem to kwestia gustu. Ale warto poeksperymentować.

IMG_7060

Smacznego!

 

 

Dżem z truskawkami i płatkami róży


Jak już jest lato i dobrodziejstwo wszystkiego – owoców i warzyw, to warto zachować coś na jesień i zimę. Dlatego dzisiaj kolejna pozycja związana z przetworami. Dzisiaj dżem truskawkowy z płatkami róży. Krzewy dzikiej róży są dosyć popularne, przynajmniej w Krakowie. Można je znaleźć zarówno przy ruchliwych ulicach, jak i przy mniej uczęszczanych drogach. I te radzę wybrać na, tak zwane, „szabry” 🙂


4 słoiczki

Składniki:

  • 1,5 kg truskawek
  • 20 g płatków róży
  • 2 łyżki wody różanej
  • 1 szklanka cukru
  • sok z 1/2 cytryny

Wykonanie:

Truskawki umyć, odszypułkować, odważyć 1,5 kilogram. Wrzucić do garnka, polać je 2 łyżkami wody różanej i zasypać cukrem. Zagotować. Trzeba uważać, żeby ich nie przypalić. Gotować na wolnym ogniu przez kilka godzin (ok. 3 – 4). Najlepiej rozłożyć gotowanie na kilka dni. Słodkość dżemu należy testować, gdy całkowicie on wystygnie. W razie potrzeby dosłodzić. Płatki róży opłukać, osuszyć, odciąć białe końcówki. Pozostawienie ich spowoduje, że dżem będzie gorzki.

W połowie gotowania dodać wcześniej przygotowane płatki róży. Gotować jeszcze co najmniej 1,5 – 2 godzin.

Gotowy dżem przełożyć do umytych słoiczków, zakręcić i postawić do góry nogami. Gdy dżem w słoiczkach wystygnie, dno dużego garnka wyłożyć ściereczką, włożyć słoiki i zalać je do połowy wysokości wodą i gotować ok. 15 minut od momentu zagotowania się wody. Tak przygotowane słoiczki odstawić do ponownego ostygnięcia, następnie opisać je i schować w ciemne miejsce. Przed włożeniem całego dżemu do słoiczków, warto choć odrobinę sobie odłożyć na letnie śniadanie i zjeść na ciepło:)

Smacznego!

Domowy dżem truskawkowy z miętą


Sezon truskawkowy zbliża się do końca, truskawki są już, niestety, coraz droższe. Ale może jednak ktoś się skusi na domowy dżem truskawkowy z dodatkiem mięty? Orzeźwiający i przede wszystkim inny. Kilka godzin gotowania, wszystko się lepi od truskawek, wszystko jest nimi splamione i nadaje się do prania, ale zapach… Bezcenny. Rozchodzi się po całym mieszkaniu i utrzymuje się przez kilka dni. Choćby dla samego zapachu warto go zrobić. No i oczywiście dla przyjemności wcinania dżemu pachnącego truskawkami z chrupiącą bułką w zimowy poranek. Czy jest ktoś kto tego nie lubi?


4 słoiczki

Składniki:

  • 1 kg truskawek
  • 1 szklanka cukru
  • 1 łyżka wody
  • 1 łyżka wody różanej
  • listki z jednaj łodygi mięty truskawkowej
  • ok. 10 listków zwykłej mięty

Wykonanie:

Truskawki umyć, odszypułkować, odważyć 1 kilogram. Wrzucić do garnka, polać je 1 łyżką wody i wody różanej i zasypać cukrem. Zagotować. Trzeba uważać, żeby ich nie przypalić. Gotować na wolnym ogniu przez kilka godzin (ok. 3 – 4). Najlepiej rozłożyć gotowanie na kilka dni. Słodkość dżemu należy testować, gdy całkowicie on wystygnie. W razie potrzeby dosłodzić. Pod koniec gotowania dżemu dodać umyte liście mięty. Gotować jeszcze co najmniej 40 minut.

Gotowy dżem przełożyć do umytych słoiczków, zakręcić i postawić do góry nogami. Gdy dżem w słoiczkach wystygnie, dno dużego garnka wyłożyć ściereczką, włożyć słoiki i zalać je do połowy wysokości wodą i gotować ok. 15 minut od momentu zagotowania się wody. Tak przygotowane słoiczki odstawić do ponownego ostygnięcia, następnie opisać je i schować w ciemne miejsce. Przed włożeniem całego dżemu do słoiczków, warto choć odrobinę sobie odłożyć na letnie śniadanie i zjeść na ciepło:)

Smacznego!